KOLEJNA wojna? DR Kongo🇨🇩 chce wciągnąć USA🇺🇸 do konfliktu! – aktualności surowcowe 19 lutego 2026
Zapraszam na kolejny zestaw aktualności surowcowych!
nie chcesz czytać?
kliknij by przejść od razu do odcinka programu Surowcowe info
Słowniczek
- pp – punkt procentowy
- b/z – bez zmian
- t/t – zmiana wartości względem poprzedniego tygodnia
- m/m – zmiana wartości względem poprzedniego miesiąca
- q/q – zmiana wartości względem poprzedniego kwartału
- r/r – zmiana wartości względem poprzedniego roku
- s/s – zmiana wartości względem poprzedniego sezonu (w przypadku surowców mających sezon na przełomie roku kalendarzowego)
W dzisiejszych aktualnościach:
- ogólne informacje
- cukier
- kakao
- pszenica
- ropa naftowa
- gaz ziemny
- uran
- złoto
- srebro
- platyna i pallad
- miedź
- pozostałe metale przemysłowe
- omówienie aktualności (YouTube)
Ogólne informacje
- Zostałem nominowany w konkursie Invest Cuffs 2026 w kategorii Analityk 2025 oraz Influencer 2025 – można głosować za darmo na tej stronie.
- „South China Morning Post” donosi, że Trump i prezydent Chin Xi Jinping mogą przedłużyć zawieszenie wojny handlowej między swoimi krajami nawet o rok. „Amerykańscy eksporterzy czekają teraz na konkretne działania zakupowe, które potwierdzą perspektywę nowego strumienia transakcji do końca sezonu (2025/26)” – podała w notatce firma Argus Media. Jest też potwierdzenie kwietniowej wizyty Trumpa w Chinach.
- 17 lutego 2026 r., dokładnie w dniu rozpoczęcia drugiej rundy negocjacji nuklearnych w Genewie, Iran ogłosił czasowe zamknięcie części cieśniny Ormuz na kilka godzin. Decyzję umotywowano względami bezpieczeństwa podczas trwających ćwiczeń z użyciem ostrej amunicji. W kwestiach geopolitycznych, Iran i Stany Zjednoczone osiągnęły 17 lutego porozumienie w sprawie „zasad przewodnich” rozmów nuklearnych, ale nie oznacza to, że porozumienie jest bliskie, powiedział irański minister spraw zagranicznych.
- Firma konsultingowa Eurasia Group poinformowała we wtorkowej nocie do klientów, że jej zdaniem istnieje 65% prawdopodobieństwo ataku militarnego USA na Iran do końca kwietnia. „Obawy geopolityczne są na pierwszym planie, a doniesienia mówią, że gdyby Stany Zjednoczone podjęły działania militarne przeciwko Iranowi, mogłyby one trwać kilka tygodni” – powiedział Jamie Dutta, analityk rynku w Nemo.money.
- Negocjatorzy z Ukrainy i Rosji zakończyli 17 lutego pierwszy dzień negocjacji pokojowych prowadzonych pod auspicjami USA w Genewie, a prezydent Donald Trump wezwał Kijów do szybkiego podjęcia działań w kierunku porozumienia kończącego czteroletni konflikt.
- Invest Cuffs 2026 już 20 i 21 marca w Krakowie! Największa konferencja inwestycyjna w naszym regionie z kolejnymi setkami godzin prelekcji i debat! Z kodem rabatowym prywatnyinwestor macie 10% zniżki na bilety dostępne na tej stronie (jeszcze w niższych cenach!)
- Chcesz uzyskać konto fundowane w firmie proptradingowej Fintokei o wartości nawet $400 000? Skorzystaj z linku i odbierz 10% zniżki na wyzwanie!
- Obecnie istnieje możliwość wspierania moich działań poprzez opcję „wsparcia kanału” na YouTube lub możesz „postawić mi kawę” poprzez tą stronę. Poniedziałkowe programy będą dostępne tylko dla wspierających kanał – dla pozostałych widzów będą udostępnione 24-36 godzin po premierze!
Cukier
- Broker ADMIS poinformował, że istnieją przesłanki wskazujące na to, że globalna nadwyżka cukru na sezon 2025/26 może być jeszcze większa niż wcześniej sądzono, co powinno ograniczyć ewentualne wzrosty.
Kakao
- Na Wybrzeżu Kości Słoniowej eksporterzy odmawiają płacenia gwarantowanej ceny 2800 franków CFA (5,09 USD) za kg, ustalonej przez rząd na początku sezonu zbiorów 2025/26. Eksporterzy twierdzą, że spadek światowych cen kakao, które w zeszłym tygodniu osiągnęły najniższy poziom od ponad dwóch lat z powodu spadającego popytu, sprawił, że kakao od największego producenta na świecie stało się zbyt drogie. Spółdzielnia Sekou Dagnogo polega na sprzedaży eksportowej, aby płacić rolnikom, ale teraz niesprzedane zapasy się piętrzą, a długi rosną. „Sytuacja nie układa się dobrze od dłuższego czasu, więc na razie wszystko stoi w miejscu i obecnie jesteśmy winni rolnikom dużo pieniędzy” – powiedział agencji Reuters podczas niedawnej wizyty w Duekoue. Dagnogo ma nadzieję, że regulator Coffee and Cocoa Council zainterweniuje i wykupi niesprzedane worki. W styczniu regulator uruchomił program zakupu 100 000 ton metrycznych ziaren kakaowca, które były przechowywane od tygodni, i na początku tego miesiąca został zmuszony do przyspieszenia zakupów z powodu obaw o pogarszającą się jakość zapasów przechowywanych w złych warunkach. Rolnik Frederic Kouassi Kouassi powiedział agencji Reuters, że niektórzy kupujący oferowali ceny sięgające zaledwie 1500 franków CFA lub 1800 franków CFA za kg, co jest zakazane przez regulatora. „Oferują nam wybór, który nam nie odpowiada, a z powodu braku zasobów jesteśmy zmuszeni zaakceptować te ceny” – powiedział Kouassi Kouassi, zbierając żółte strąki maczetą na swojej farmie w małej wiosce Remikro na zachodzie kraju. Przechowuje worki z fasolą w domu, ale martwi się, że zgromadzi ich zbyt wiele przed rozpoczęciem zbiorów w połowie kwietnia i września. „Jeśli ktoś przyjdzie i zaoferuje ci co najmniej 500 franków CFA za sprzedaż tego, co jest, skoro drzewa wciąż żyją, akceptujesz to i nigdy się nie zniechęcasz” – powiedział Kouassi Kouassi.
- Przywozy kakao do portów Wybrzeża Kości Słoniowej spadły do 15 lutego o -4,4% od 1 października.
- Dealerzy twierdzą, że presja hedgingowa i nowe spekulacyjne wyprzedaże nadal obciążają ten składnik czekolady, między innymi dlatego, że nawet pomimo wahań cen, Ghana nadal ma nadwyżki zapasów do sprzedania.
Pszenica
- Marokańscy handlarze zbożem i młynarze spodziewają się, że Maroko podwoi zbiory zbóż w tym sezonie po obfitych zimowych opadach deszczu, przy ograniczonym wpływie powodzi na północno-zachodnich równinach tego kraju, będącego głównym importerem zbóż. Liderzy branży planują w tym roku dodać krajową pszenicę do rezerw strategicznych „bez uszczerbku dla importu” – powiedział Moulay Abdelkader Alaoui, szef federacji młynarzy przemysłowych FNM, który spodziewa się krajowych zbiorów na poziomie 6 milionów ton. „Spodziewamy się dobrych zbiorów zbóż w tym roku, rzędu 8-9 milionów ton, w tym około 5 milionów ton pszenicy miękkiej” – powiedział agencji Reuters Omar Yacoubi, szef marokańskiej federacji handlu pszenicą FNCL. Poprzednie zbiory wyniosły 4,4 miliona ton, w tym 2,4 miliona ton pszenicy miękkiej. Maroko tradycyjnie znosi dopłaty do importu pszenicy i przywraca cła, aby chronić lokalne zbiory. Jednak w tym roku importerzy, młynarze i handlowcy zwrócili się do rządu z prośbą o przedłużenie okresu subsydiowania do 1 czerwca, zamiast do 1 maja, aby zrekompensować koszty poniesione z powodu złej pogody. Opady deszczu tej zimy były o 34% wyższe od średniej z 30 lat i trzykrotnie wyższe niż w roku poprzednim, a wskaźnik wypełnienia zapór wzrósł z około 25% do 70%, jak wynika z danych Ministerstwa Rolnictwa, a całkowita powierzchnia zasiewów wzrosła do 3,7 miliona hektarów z 2,6 miliona hektarów rok wcześniej. Powodzie na żyznych równinach północno-zachodnich, które zniszczyły 110 000 hektarów, miały „lokalny” wpływ, powiedział Yacoubi, a straty pszenicy zostaną zrekompensowane wyższymi plonami na większych równinach. Silne fale i sztormy od połowy grudnia zakłóciły funkcjonowanie portów w Casablance i Jorf Lasfar, które obsługują 80% importu pszenicy do Maroka. Opóźnienia w dostawach mocno ciążą importerom, mimo że międzynarodowe ceny pszenicy utrzymują się poniżej progu kwalifikującego do subsydiowania, w tym tygodniu 70 statków przewożących milion ton pszenicy utknęło w kolejce przed portami, co doprowadziło do niskiego poziomu zapasów. Marokańscy importerzy płacą około 20 000 dolarów dziennie za statki oczekujące na morzu, co zmusza ich do ubiegania się o przedłużenie rządowego programu subsydiowania. Tradycyjnie tylko połowa zbiorów w Maroku trafia do młynów przemysłowych, ponieważ drobni rolnicy zatrzymują pszenicę na własny użytek, ale Alaoui powiedział, że tegoroczne obfite opady deszczu powinny poprawić jakość plonów i zachęcić do większych zbiorów. Francuscy eksporterzy spodziewają się zaspokoić około dwóch trzecich zapotrzebowania Maroka na pszenicę miękką, czyli 3,5 miliona ton. Od czerwca 2025 r. do stycznia 2026 r. Maroko zaimportowało 7 milionów ton zbóż, co stanowi wzrost o 12% rok do roku, w tym 3,2 miliona ton pszenicy miękkiej. W tym samym okresie na czele dostawców pszenicy miękkiej do Maroka znalazła się Francja z wynikiem 2,26 mln ton, przed Argentyną z wynikiem 233 144 ton, Rosją z wynikiem 227 070 ton, Niemcami ze 120 084 tonami i USA z wynikiem 94 688 ton.
- Rosyjski limit eksportu zboża w wysokości 20 mln ton wszedł w życie 15 lutego. Będzie on obowiązywał do końca sezonu rynkowego 2025/26, czyli do 30 czerwca.
- W styczniu warunki pogodowe znacznie ograniczyły dostawy zbóż z południowych portów Rosji. W lutym nadal utrzymują się trudne warunki pogodowe: sztormy utrudniają dostawy na Morzu Czarnym, a warunki lodowe wpływają na dostawy na Morzu Azowskim, gdzie woda jest płytka. Sovecon podwyższył prognozę eksportu pszenicy w lutym o 0,2 mln ton do 3,3 mln ton. Przewoźnik kolejowy Rusagrotrans podniósł w zeszłym tygodniu swoją prognozę o 0,125 mln ton do 3,4 mln ton. IKAR oszacował eksport pszenicy w lutym na 3,1-3,2 mln ton.
Ropa naftowa
- Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) próbował 17 lutego zatrzymać amerykański tankowiec w Cieśninie Ormuz. Interweniowały niszczyciele USA (m.in. USS McFaul), co doprowadziło do deeskalacji. Amerykański Departament Transportu wydał 15 lutego instrukcje dla statków pod banderą USA, aby unikały wód terytorialnych Iranu i werbalnie odmawiały zgody na wejście irańskich służb na pokład.
- Najwyższy przywódca Iranu Ali Chamenei powiedział w rządowych mediach że „Groźniejsza niż ich (USA) okręty jest broń, która pośle je na dno morza”.
- Media donoszą o wzroście wydobycia na polu naftowym Tengiz w Kazachstanie, jednym z największych na świecie. Tengiz planuje osiągnąć pełną wydajność do 23 lutego.
- Import ropy naftowej do Azji jest na dobrej drodze do osiągnięcia rekordowego poziomu w lutym, ponieważ utrzymuje się niedawna silna tendencja, ale struktura dostawców zaczyna się zmieniać w reakcji na dynamikę geopolityczną. Oczekuje się, że w lutym dostawy drogą morską będą na poziomie 28,51 mln baryłek dziennie (bpd), co będzie najwyższą dzienną wartością w zestawieniach sporządzonych przez firmę analityczną Kpler. Silny import w lutym jest następstwem dużych dostaw w wysokości 27,48 mln bpd w grudniu i 26,22 mln bpd w styczniu. W dużej mierze zwiększony popyt na ropę naftową pochodzi z Chin i Indii, odpowiednio największego i trzeciego co do wielkości nabywcy „czarnego złota” na świecie. Indie stanowią tego przykład, gdzie oczekuje się, że import w lutym osiągnie 5,40 mln baryłek dziennie, w porównaniu z 5,18 mln baryłek dziennie w styczniu. Wczesne szacunki Kplera dotyczące importu Indii w marcu wynoszą 4,04 mln baryłek dziennie, ale zostaną one zrewidowane w górę w miarę oceny większej liczby ładunków, zwłaszcza z Bliskiego Wschodu. Dane z marca wskazują jednak na gwałtowny spadek oczekiwanych dostaw z Rosji do 593 000 baryłek dziennie, co stanowi spadek o 59% w porównaniu z 1,43 mln baryłek dziennie w lutym i 1,22 mln baryłek dziennie w styczniu. Jak dotąd Indie zdają się wywiązywać z zobowiązania do ograniczenia importu z Rosji, swojego głównego dostawcy, ale nie zwiększyły jeszcze importu ze Stanów Zjednoczonych. Uczciwie rzecz biorąc, potrzeba jeszcze kilku miesięcy, aby jakiekolwiek zwiększenie importu ropy ze Stanów Zjednoczonych stało się widoczne, biorąc pod uwagę dłuższe rejsy, ale Kpler szacuje, że import z USA w marcu wyniesie zaledwie 161 000 baryłek dziennie, co jest najniższym wynikiem od lutego 2025 roku. Głównym beneficjentem odejścia Indii od Rosji wydaje się być Arabia Saudyjska, członek OPEC+. Według danych Kpler, import w lutym ma wynieść 1,03 mln baryłek dziennie, w porównaniu z 774 000 baryłek dziennie w styczniu i najwięcej od listopada 2019 roku. Gwałtowny wzrost importu od największego eksportera świata nastąpił w momencie, gdy kontrolowana przez państwo saudyjska spółka naftowa Saudi Aramco obniżyła swoje oficjalne ceny sprzedaży (OSP), co jest powszechnie postrzegane jako próba zwiększenia konkurencyjności, a tym samym udziału w rynku. Marcowa OSP dla referencyjnej klasy Arab Light dla azjatyckich rafinerii została obniżona do parytetu ze średnią dla Omanu i Dubaju, w porównaniu z premią wynoszącą 30 centów za baryłkę w lutym. Była to najniższa OSP od grudnia 2020 r. i kontynuacja niedawnego trendu obniżania kosztów saudyjskiej ropy w porównaniu z konkurencją. Niższa cena ropy saudyjskiej znajduje również odzwierciedlenie w imporcie do Chin. Kpler spodziewa się dostaw 1,58 mln baryłek dziennie w lutym, w porównaniu z 1,20 mln baryłek dziennie w styczniu i najwięcej od czerwca ubiegłego roku. Według źródeł handlowych, w marcu chiński import z Arabii Saudyjskiej ma osiągnąć poziom 1,87 mln baryłek dziennie, najwięcej od października 2022 roku.
- Import rosyjskiej ropy do Chin ma wzrosnąć trzeci miesiąc z rzędu, osiągając w lutym nowy rekordowy poziom, ponieważ niezależne rafinerie przejęły ładunki po znacznych obniżkach po tym, jak Indie ograniczyły zakupy. Wstępne dane Kplera wykazały, że import w lutym wyniósł 2,083 mln baryłek dziennie, w porównaniu z 1,718 mln baryłek dziennie w styczniu. Szacuje się, że import rosyjskiej ropy do Indii spadnie w lutym do 1,159 mln baryłek dziennie, jak wynika z danych Kpler. Spowodowało to spadek cen rosyjskiej ropy do poziomu od 9 do 11 dolarów za baryłkę poniżej benchmarku ICE Brent w przypadku dostaw do Chin w styczniu/lutym. To najniższy wynik od lat dla ropy Urals, gatunku ładowanego z portów europejskich, który zazwyczaj trafiał do Indii ze względu na krótsze rejsy w porównaniu z Chinami. Ropa Urals, a także inne gatunki eksportowe, takie jak Sokol i Varandey, zostały dodane do regularnych dostaw flagowej rosyjskiej mieszanki ESPO eksportowanej z dalekowschodniego portu Kozmino, położonego bliżej Chin, co stworzyło silną konkurencję dla konkurencyjnych dostaw z Iranu. Niezależne chińskie rafinerie, znane jako „teapots”, są największymi na świecie konsumentami ropy objętej sankcjami USA, pochodzącej z Rosji, Iranu i Wenezueli. „Biorąc pod uwagę jakość, jaką uzyskuje się dzięki przetwarzaniu ropy rosyjskiej w porównaniu z irańską, rosyjskie dostawy stały się stosunkowo bardziej konkurencyjne” – powiedział starszy chiński trader, który regularnie handluje z „teapots”. Mieszanka ESPO była ostatnio notowana z dyskontem od 8 do 9 dolarów za baryłkę w stosunku do ICE Brent w przypadku dostaw w marcu, podczas gdy Iranian Light, gatunek o podobnej jakości, był ostatnio wyceniany na 10 do 11 dolarów poniżej ICE Brent. Niepewność panująca od stycznia co do tego, czy Stany Zjednoczone przeprowadzą ataki militarne na Iran, jeśli negocjacje w sprawie umowy nuklearnej nie przyniosą oczekiwanych rezultatów Waszyngtonu, ograniczyła zakupy od chińskich „teapots” i traderów, powiedziała Emma Li, analityczka ds. Chin w Vortexa. „Jeśli chodzi o „teapots”, rosyjska ropa wydaje się teraz bardziej wiarygodna, ponieważ ludzie obawiają się o dostawy irańskiej ropy w przypadku konfrontacji militarnej” – powiedziała Li. Vortexa oszacowała, że dostawy irańskiej ropy do Chin – często określane przez traderów jako malezyjskie, aby obejść sankcje USA – spadły w tym miesiącu do 1,03 mln baryłek dziennie, w porównaniu do 1,25 mln baryłek dziennie w styczniu.
- Niewielki kraj produkujący ropę naftową, Gujana, już teraz jedna z najszybciej rozwijających się gospodarek świata, ma szansę na dalszą ekspansję w obliczu trwającej aktywności Stanów Zjednoczonych w sąsiedniej Wenezueli, jak twierdzą eksperci geopolityczni i naftowi przed Gujańską Konferencją Energetyczną. Prezydent Gujany Irfaan Ali przedstawił szeroką wizję wykorzystania wzrostu sektora naftowego i gazowego w kraju do napędzania innych sektorów gospodarki, ogłaszając, że rząd będzie zabiegał o zagraniczne inwestycje w dwa nowe międzynarodowe lotniska, uruchomi platformę płatności cyfrowych i zamierza utworzyć giełdę papierów wartościowych. Rząd wezwał również do składania deklaracji zainteresowania budową 165-megawatowej elektrowni wodnej Amaila Falls. Zmiana władzy w Wenezueli ma potencjał złagodzenia długotrwałego sporu granicznego, który zmusił rząd Gujany i konsorcjum naftowe kierowane przez Exxon Mobil, do wstrzymania prac poszukiwawczych na około 30% bogatego bloku Stabroek. Henry Ziemer, adiunkt w Centrum Studiów Strategicznych i Międzynarodowych, powiedział, że prawdopodobieństwo zaostrzenia się napięć politycznych między oboma krajami, przynajmniej na razie, jest bardzo niskie. „Usuwa to największą barierę dla inwestycji zagranicznych. Jeśli istnieje kraj, który odniesie największe korzyści z odsunięcia Maduro, powiedziałbym, że jest to prawdopodobnie Gujana” – powiedział Ziemer. Prezes Exxon, Darren Woods, powiedział w zeszłym miesiącu, że schwytanie i usunięcie Maduro przez USA może doprowadzić do poprawy warunków operacyjnych w Gujanie. Największy amerykański koncern naftowy eksploatuje Blok Stabroek, a Chevron i chiński CNOOC są partnerami mniejszościowymi. Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości ONZ nadzoruje postępowanie sądowe w sprawie sporu granicznego między Gujaną a Wenezuelą. Chociaż ostateczna decyzja może zająć lata, jakiekolwiek odprężenie mogłoby pomóc w zniesieniu siły wyższej nałożonej na część Bloku Stabroek, znajdującego się na spornych wodach, i przyspieszyć nowe poszukiwania. Konsorcjum zwiększyło swoje zdolności produkcyjne ropy naftowej w Gujanie do ponad 900 000 baryłek dziennie w zeszłym roku, a nowy projekt, który ma zostać zrealizowany w tym roku, jeszcze bardziej zwiększy produkcję do 1,15 miliona baryłek dziennie. Gujana stała się kluczowym południowoamerykańskim producentem ropy naftowej od czasu odkrycia jej przez Exxon w 2015 roku, kontynuując rozwój w czasie stagnacji w wenezuelskim przemyśle naftowym. Chevron stwierdził, że ich zdaniem zasoby ropy naftowej i gazu dostępne w Gujanie mogą przekraczać obecne szacunki 11 miliardów baryłek ekwiwalentu ropy naftowej i że jest gotowa pomóc w dalszych pracach eksploracyjnych.

- Iracki rząd zatwierdził „polubowne porozumienie” z rosyjską spółką Lukoil w sprawie przekazania operacji na gigantycznym złożu naftowym West Qurna 2 państwowej spółce Basra Oil Company. W zeszłym miesiącu Irak znacjonalizował złoże po tym, jak Stany Zjednoczone nałożyły sankcje na Lukoil, aby wywrzeć presję na Rosję, by zakończyła wojnę na Ukrainie. Złoże West Qurna, jedno z największych na świecie, odpowiada za około 0,5% światowego zapotrzebowania na ropę naftową i prawie 10% irackiej produkcji. Nacjonalizacja złoża West Qurna 2 jest zgodna z trwającymi rozmowami z amerykańskim gigantem naftowym Chevron na temat tego złoża. Lukoil ma czas do 28 lutego na sprzedaż swoich aktywów w ramach sankcji USA. Umowa dotycząca Chevron w West Qurna 2 oznaczałaby dla amerykańskiego giganta naftowego kolejny krok w ekspansji na Irak, po tym jak zgodził się on na zagospodarowanie kilku złóż w tym kraju w ramach międzynarodowej ekspansji po sfinalizowaniu umowy o przejęciu amerykańskiego producenta ropy Hess za 53 miliardy dolarów w 2025 roku. Basra Oil Company przejęła operacje na złożu na 12 miesięcy, czekając na rozwiązanie kwestii własności.
- Włoski gigant energetyczny Eni rozważa powrót do handlu ropą i gazem, dążąc do uzyskania ponadprzeciętnych zysków, jakie osiągają BP, Shell i TotalEnergies. „Zaprzestaliśmy handlu w 2019 roku, ale pozostałe duże firmy to traderzy. BP, Shell i Total to duzi traderzy, którzy zarabiają na tym miliardy” – powiedział prezes Eni Claudio Descalzi w rozmowie z Financial Times. Descalzi powiedział, że przeprowadził wstępne rozmowy z kilkoma firmami surowcowymi, w tym z Mercurią, na temat utworzenia joint venture. ”To nie leży w naszym DNA. Nie jesteśmy zbyt komercyjni. Dlatego pomyślałem, że aby stać się komercyjnymi, musimy mieć partnerstwo, aby zrozumieć biznes” – powiedział Descalzi. Descalzi dodał, że jednostka handlowa będzie działać niezależnie od Eni. Vitol, największy na świecie dom obrotu towarami pod względem wolumenu sprzedaży ropy naftowej, zawarł w 2025 roku umowę z Eni na nabycie udziałów w zachodnioafrykańskich aktywach naftowo-gazowych włoskiej firmy.
- Australijska spółka Santos planuje redukcję zatrudnienia o około 10%. Firma poinformowała, że priorytetowo potraktuje strategiczny przegląd swojego australijskiego zintegrowanego portfela ropy naftowej i gazu w 2026 roku, nie podając jednak szczegółów dotyczących zakresu ani terminu. Prezes Kevin Gallagher powiedział, że w miarę jak Santos realizuje projekt offshore Barossa LNG i zbliża się do zakończenia fazy 1 budowy Pikka na Alasce, te projekty wzrostowe przejdą do „podstawowej działalności” firmy, zmniejszając zapotrzebowanie na pracowników w szczytowym okresie budowy. Santos zatrudnia około 4028 osób, zgodnie z raportem rocznym za 2025 rok, co oznacza, że około 400 stanowisk może zostać objętych zmianami, choć firma nie podała dalszych szczegółów. Santos posiada również niezagospodarowane aktywa, takie jak projekt gazowy Narrabri w Nowej Południowej Walii oraz projekt wydobycia ropy naftowej i gazu Dorado u wybrzeży Australii Zachodniej. Zysk bazowy za rok obrotowy 2025 spadł do 898 mln USD (-25% r/r), nie osiągając konsensusu Visible Alpha na poziomie 904 mln USD. Na wyniki wpłynęły niższe ceny surowców i opóźnienie w uruchomieniu projektu Barossa LNG z powodu problemów technicznych. Santos ogłosił ostateczną dywidendę w wysokości 10,3 centa na akcję, co jest zgodne z wypłatą za rok obrotowy 2024 i przewyższa konsensus rynkowy na poziomie 10 centów.
- Dane o zapasach ropy naftowej poznamy w czwartek, 19 lutego – przesunięcie związane jest z dniem wolnym w USA 16 lutego.
Gaz ziemny
- Amerykańscy eksporterzy LNG zużyli w 2025 roku więcej gazu ziemnego niż gospodarstwa domowe i przedsiębiorstwa komercyjne. Eksporterzy skroplonego gazu ziemnego pochłonęli rekordowe 5000 miliardów stóp sześciennych (141,6 miliarda metrów sześciennych) gazu ziemnego w okresie od stycznia do listopada 2025 roku, jak pokazują najnowsze dane Amerykańskiej Agencji Informacji Energetycznej (EIA). Ta suma znacznie przekracza około 4000 mld stóp sześciennych gazu zużytego przez gospodarstwa domowe i 3000 mld stóp sześciennych gazu zużytego przez obiekty komercyjne w analogicznym okresie. Eksporterzy LNG są obecnie trzecim co do wielkości konsumentem gazu w USA, po przemyśle i firmach energetycznych. Eksport wzrósł o ~25% r/r; czemu towarzyszył 61-procentowy wzrost ceny referencyjnej gazu ziemnego w USA – ceny spot Henry Hub – w ubiegłym roku. Ponieważ elektrownie gazowe odpowiadają za około 40% dostaw energii elektrycznej w USA – najwięcej ze wszystkich źródeł energii – wzrost kosztów gazu ziemnego przełożył się na rachunki za prąd dla konsumentów, które w ubiegłym roku osiągnęły rekordowy poziom. Eksporterzy LNG, którzy konkurują o gaz z gospodarstwami domowymi i firmami energetycznymi, mogą znaleźć się pod ostrą krytyką, nawet gdy planowane jest uruchomienie dodatkowych mocy eksportowych LNG, co jeszcze bardziej zwiększy potencjalny wolumen eksportu LNG z USA. Całkowita ilość gazu pozyskanego przez amerykańskich eksporterów LNG w ciągu pierwszych 11 miesięcy 2025 r. wzrosła o 209% w porównaniu z analogicznymi miesiącami 2019 r. Z kolei całkowite zużycie gazu przez gospodarstwa domowe, obiekty komercyjne (restauracje, szpitale i sklepy detaliczne), przemysł i firmy energetyczne wzrosło średnio o 3% w tym samym okresie. Jeśli chodzi o ceny, każda główna grupa odbiorców musiała zmierzyć się ze znacznym wzrostem kosztów gazu w 2025 r. w porównaniu z 2019 r. – gospodarstwa domowe i obiekty komercyjne odnotowały wzrost o około 50%, podczas gdy przemysł i firmy energetyczne zmagały się ze wzrostem o około 30%. W odpowiedzi na tak gwałtowny wzrost cen gazu, kilku dużych odbiorców końcowych podjęło próby zastąpienia gazu alternatywnymi źródłami energii, co w przypadku gospodarstw domowych i firm często oznaczało elektryfikację systemów grzewczych i energetycznych. Dla firm energetycznych, wzrost produkcji energii ze źródeł odnawialnych był głównym sposobem na zmniejszenie uzależnienia od gazu, chociaż w 2025 roku, w związku ze wzrostem cen gazu, przedsiębiorstwa użyteczności publicznej również gwałtownie zwiększyły produkcję z tańszych elektrowni węglowych. Eksporterzy LNG mogą łatwiej zaabsorbować wyższe koszty gazu krajowego niż konkurenci, ponieważ cena sprzedaży LNG na rynkach zagranicznych pozostaje wielokrotnie wyższa niż cena gazu lokalnego. W rzeczywistości, średnia cena sprzedaży eksportowego LNG w USA w 2025 roku wyniosła około 7,87 USD za tysiąc stóp sześciennych (MCF), w porównaniu ze średnią ceną referencyjną Henry Hub na poziomie 3,66 USD za MCF, jak pokazują dane EIA. Oznacza to, że eksporterzy LNG mogliby z łatwością doliczyć opłatę za skraplanie w wysokości 2 USD za każdy MCF, a także kolejny 1 USD za MCF w opłatach za transport i nadal osiągać zysk ze sprzedaży LNG za granicą. W związku z tym, że kilka ładunków LNG sprzedawanych jest po jeszcze wyższych cenach na rynku spot, wielu eksporterów LNG odnotowało jeszcze wyższe marże, co skłoniło ich do jak najszybszego zwiększenia swoich możliwości eksportowych. Według najnowszych krótkoterminowych prognoz energetycznych EIA, całkowite północnoamerykańskie możliwości eksportowe LNG mogą wzrosnąć ponad dwukrotnie, z 11,4 mld stóp sześciennych w 2024 r. do 24,3 mld stóp sześciennych do końca 2027 r. Jeśli plan się zmaterializuje, tak gwałtowny wzrost potencjalnych możliwości eksportowych spowoduje kolejny wzrost wolumenu eksportu LNG i jeszcze bardziej ograniczy dostawy gazu dla innych krajowych odbiorców. To z kolei może skutkować jeszcze wyższymi kosztami gazu ziemnego dla wszystkich innych odbiorców gazu, w tym dla gospodarstw domowych w sektorze ciepłowniczym i firm energetycznych w sektorze wytwarzania energii elektrycznej. Jak pokazują dane EIA, mieszkańcy już teraz ponoszą najwyższe koszty gazu ze wszystkich odbiorców, a średnia cena za MCF w 2025 r. wyniesie około 19 USD za MCF. Jednak użytkownicy komercyjni i przemysłowi płacą za gaz znacznie więcej niż dostawcy energii – średnia cena dla odbiorców komercyjnych wyniosła w zeszłym roku około 11,44 USD/MCF, a dla odbiorców przemysłowych około 5,05 USD/MCF. Nawet dostawcy energii – którzy mają dostęp do hurtowych puli gazu, do których nie mają dostępu inni odbiorcy – również odnotowali gwałtowny wzrost średnich kosztów gazu w zeszłym roku, do około 3,95 USD/MCF. Sugeruje to, że wszyscy główni odbiorcy gazu odczuwają presję ze strony trwającego boomu na eksport LNG. To z kolei sugeruje, że eksporterzy LNG mogą znaleźć się pod ścisłą kontrolą w 2026 roku i mogą stanąć przed presją ograniczenia planów ekspansji, nawet jeśli spowolni to tempo sprzedaży LNG i podważy wizję dominacji USA w eksporcie energii.
- W lutym 2026 mija rok od ostatniego importu skroplonego gazu ziemnego z USA do Chin. Mimo to, przez cały ubiegły rok chińskie firmy nadal kupowały amerykański LNG w ramach długoterminowych kontraktów na dostawy z amerykańskimi producentami. Zamiast dostarczać superschłodzone paliwo do kraju, często przekierowywały je do Europy, gdzie popyt gwałtownie wzrósł w ostatnich latach. Ten pozorny rozdźwięk między polityką a handlem uwydatnia, jak głęboko powiązane są systemy energetyczne USA i Chin, pomimo wysiłków Waszyngtonu i Pekinu, aby oddzielić swoje gospodarki w walce o globalne wpływy. Uwydatnia on również rosnącą elastyczność i płynność globalnego rynku LNG, który dynamicznie rozwijał się w ostatnich latach, w dużej mierze dzięki gwałtownemu wzrostowi w Stanach Zjednoczonych. W 2023 roku Stany Zjednoczone stały się największym eksporterem LNG na świecie, wyprzedzając Katar. Od 2018 roku chińskie firmy energetyczne, w tym PetroChin, CNOOC i Unipec podpisały prawie 20 umów na dostawy LNG z amerykańskimi producentami, takimi jak Cheniere Energy, Venture Global i NextDecade na łączną kwotę około 25 milionów ton metrycznych dostaw rocznie. Większość tych długoterminowych umów, stanowiących podstawę finansowania wielomiliardowych projektów LNG wzdłuż wybrzeża Zatoki Meksykańskiej w USA, obowiązuje przez 20 lub 25 lat. Stany Zjednoczone wyeksportowały w zeszłym roku prawie 110 milionów ton LNG, co stanowi ponad jedną czwartą globalnej podaży. Chiny, największy importer LNG na świecie, kupiły 4,3 miliona ton amerykańskiego LNG w 2024 roku, co stanowiło około 5% całkowitego amerykańskiego eksportu w tym roku, według danych firmy analitycznej Kpler. Chociaż Chiny wstrzymały import amerykańskiego LNG, nadal kupują znaczne ilości etanu, surowca petrochemicznego. Chiński import etanu wynosił średnio 325 000 baryłek dziennie w 2025 roku, co stanowiło ponad 60% całkowitego eksportu etanu z USA. Według Kplera ostatni raz importowano amerykańską ropę naftową w kwietniu 2025 roku. Na razie jednak jest mało prawdopodobne, aby Chiny wznowiły import LNG z USA na dużą skalę, według Anne-Sophie Corbeau, badaczki z Centrum Globalnej Polityki Energetycznej. „Chińskie firmy nadal mogą zarabiać i handlować amerykańskim LNG. Chiny mają dostęp do dużych dostaw LNG, w szczególności rosnących wolumenów z Kataru i Rosji” – powiedziała Corbeau. Większość kontraktów na dostawy LNG z USA daje nabywcom pełną elastyczność w zakresie wysyłki i sprzedaży ładunków w dowolnym miejscu na świecie lub odsprzedaży ich stronom trzecim, takim jak domy handlowe. Kontrastuje to z wieloma innymi dostawcami LNG, w tym Katarem, którzy często stosują ścisłe klauzule dotyczące miejsca przeznaczenia. Pięciu głównych chińskich odbiorców amerykańskiego LNG – PetroChina, ENN Natural Gas, CNOOC, Sinochem i Sinopec – wyczarterowało łącznie 3,3 miliona ton LNG z amerykańskich terminali eksportowych w ciągu 12 miesięcy do lutego, według obliczeń Reutersa opartych na danych Kpler. Na przykład, z 27 ładunków wyczarterowanych przez PetroChina od lutego 2025 r., 23 dostarczono do Europy, dwa do Brazylii i dwa do Bangladeszu. Podobnie, wszystkie 10 ładunków czarterowanych przez ENN zostało dostarczonych do Europy. Wiele innych ładunków zostało prawdopodobnie sprzedanych innym nabywcom przed załadunkiem. Całkowity import LNG do Chin spadł w 2025 roku do 67 mln ton (-14% r/r).
- Konsorcjum pod przewodnictwem amerykańskiego giganta naftowego Chevron podpisało umowy dzierżawy na wyłączność w celu poszukiwania gazu ziemnego u wybrzeży południowej Grecji, zwiększając tym samym obecność Stanów Zjednoczonych we wschodniej części Morza Śródziemnego. Umowa podwaja powierzchnię greckich złóż morskich dostępnych do eksploracji i jest drugą w ciągu kilku miesięcy umową z udziałem amerykańskiego giganta energetycznego. W listopadzie Exxon Mobil dołączył do Energean i Helleniq w poszukiwaniu gazu na kolejnym bloku morskim w zachodniej Grecji. Umowa pozwala Chevronowi – który planuje również zwiększyć produkcję w Izraelu – przewodzić poszukiwaniom gazu na czterech blokach głębinowych, na południe od Półwyspu Peloponeskiego i Krety, rozciągających się na powierzchni 47 000 kilometrów kwadratowych. Grecja, która nie produkuje gazu i polega na jego imporcie do produkcji energii i konsumpcji krajowej, wznowiła poszukiwania gazu po szoku cenowym w 2022 roku, spowodowanym inwazją Rosji na Ukrainę. Grecja ma również pełnić rolę bramy dla amerykańskiego skroplonego gazu ziemnego transportowanego przez Pionowy Korytarz Gazowy (Vertical Gas Corridor), trasę, która transportuje gaz z Grecji do Europy Środkowej i na Ukrainę. „To po prostu zmienia mapę energetyczną Europy, tworząc trwałą alternatywę dla rosyjskiego gazu nie tylko na jeden sezon, ale na pokolenia” – powiedziała ambasador USA w Grecji, Kimberly Guilfoyle podczas prezentacji umów w Atenach. Grecki parlament będzie musiał zatwierdzić umowy dzierżawy, zanim konsorcjum pod przewodnictwem Chevronu będzie mogło rozpocząć badania sejsmiczne jeszcze w tym roku. Grecja poinformowała, że konsorcjum ma do pięciu lat na zlokalizowanie potencjalnych złóż nadających się do wydobycia, a wszelkie wiercenia próbne nie odbędą się przed 2030-2032 rokiem. Exxon Mobil i Helleniq posiadają również licencję na poszukiwanie węglowodorów w dwóch kolejnych blokach głębinowych na południe od Krety i analizują dane sejsmiczne przed przystąpieniem do jakichkolwiek wierceń poszukiwawczych.
- Exxon Mobil zobowiązał się do szybkiego rozwoju wydobycia gazu ziemnego w Gujanie, ale rząd tego południowoamerykańskiego kraju musi rozwijać projekty przemysłowe, aby utrzymać długoterminowe zapotrzebowanie na gaz. Rząd Gujany od dawna naciskał na Exxon, który kieruje konsorcjum naftowym zarządzającym blokiem Stabroek w Gujanie, aby opracował i zrealizował projekty wykorzystujące gaz ziemny, w tym dla zakładów petrochemicznych i potencjalnych centrów danych, w celu rozszerzenia krajowego sektora energetycznego poza sektor naftowy. W wywiadzie dla agencji Reuters, prezes Exxon Upstream, Dan Ammann, powiedział, że podaż i popyt na gaz ziemny muszą być rozwijane w sposób skoordynowany. Dodał, że Exxon prowadził ścisłe rozmowy z rządem Gujany na temat rozwoju lądowego, przemysłowego wykorzystania gazu, ale nie był bezpośrednio zaangażowany w żadne negocjacje. W zeszłym roku Exxon przedstawił wstępny plan o nazwie „Wales Gas Vision”, mający na celu dostarczanie gazu do lądowych projektów petrochemicznych i energetycznych. Od tego czasu poczyniono niewielkie postępy w realizacji tego planu. W listopadzie Exxon i rząd Gujany zleciły grupie potencjalnych inwestorów opracowanie planów przemysłowych, aby wszystkie strony mogły podejmować decyzje inwestycyjne w tym samym czasie.
- Administracja prezydenta Donalda Trumpa ogłosiła, że Japonia sfinansuje trzy projekty o wartości 36 miliardów dolarów, w tym budowę zakładu eksportu ropy naftowej w Teksasie, zakładu produkcji diamentów przemysłowych w Georgii oraz elektrowni gazowej w Ohio. Projekty te są pierwszymi inwestycjami w ramach japońskiego zobowiązania inwestycyjnego USA o wartości 550 miliardów dolarów, będącego częścią umowy handlowej, która obniżyła cła Trumpa na japoński import do 15%. Sekretarz handlu Howard Lutnick poinformował w oświadczeniu, że elektrownia w Portsmouth w stanie Ohio, wyceniana na 33 miliardy dolarów, będzie największą w historii elektrownią gazową o mocy 9,2 gigawata. Obiekt, którym będzie zarządzać SB Energy, spółka zależna japońskiego inwestora technologicznego SoftBank Group, zwiększy moc bazową w okresie szybko rosnącego zapotrzebowania na energię elektryczną z centrów danych zbudowanych w celu zasilania aplikacji sztucznej inteligencji. Japonia zainwestuje także w wart 2,1 miliarda dolarów, głębokowodny zakład eksportu ropy naftowej Texas GulfLink u wybrzeży Teksasu. „Oczekuje się, że ten projekt wygeneruje 20–30 miliardów dolarów rocznie z amerykańskiego eksportu ropy naftowej, zabezpieczy moce eksportowe dla naszych rafinerii i wzmocni pozycję Ameryki jako wiodącego światowego dostawcy energii” – powiedział Lutnick. Firma Texas GulfLink, rozwijana przez Sentinel Midstream, potwierdziła, że jest częścią inicjatywy i „jest zaszczycona, że jest zaufanym partnerem Departamentu Handlu USA i rządu Japonii”. Trump powiedział, że inwestycje w Teksasie obejmą projekt skroplonego gazu ziemnego, ale oświadczenie Lutnicka i nota informacyjna Białego Domu nie wspomniały o LNG. Lutnick powiedział, że trzecim dużym projektem w Georgii jest zakład produkcji syntetycznych diamentów przemysłowych, który zaspokoi 100% zapotrzebowania USA na syntetyczny diament, kluczowy surowiec do zaawansowanej produkcji i produkcji półprzewodników. Stany Zjednoczone obecnie w dużej mierze polegają na Chinach w zakresie dostaw tego typu surowców. Zakład wysokociśnieniowej produkcji syntetycznych diamentów, o wartości około 600 milionów dolarów, będzie obsługiwany przez Element Six. Ta firma zajmująca się diamentami przemysłowymi jest częścią De Beers Group, największego producenta diamentów na świecie. Nie jest jasne, jaka część kosztów projektów będzie finansowana przez podmioty japońskie i na jakich warunkach. Zgodnie z wcześniejszą umową między USA a Japonią, zyski z projektów miały być dzielone po połowie między USA i Japonię, aż do momentu odzyskania początkowych kosztów inwestycji przez Japonię, po czym zyski miały być dzielone w stosunku 90-10 na korzyść USA. „Skala tych projektów jest tak ogromna, że nie dałoby się ich zrealizować bez jednego, bardzo ważnego słowa: CŁA” – napisał Trump na Truth Social. „Wszystkie te projekty zakładają współpracę Japonii i Stanów Zjednoczonych w celu budowania łańcuchów dostaw w strategicznie ważnych sektorach” – powiedział ministr gospodarki i handlu Japonii Ryosei Akazaw. Powiedział również, że Japonia będzie kontynuować współpracę ze Stanami Zjednoczonymi w celu pozyskania kolejnych umów inwestycyjnych, dodając, że Tokio zobowiązało się do zainwestowania do 550 miliardów dolarów przed końcem obecnej kadencji Trumpa. Japoński pakiet inwestycyjny będzie obejmował kapitał własny, pożyczki i gwarancje kredytowe od państwowych agencji: Japońskiego Banku Współpracy Międzynarodowej (JBIC) i Nippon Export and Investment Insurance (NEXI). Akazawa oświadczył, że inwestycja nie będzie miała wpływu na kurs walutowy ze względu na znaczne rezerwy walutowe, które rząd mógłby wykorzystać na pożyczki.
- Produkcja gazu w USA (z wyłączeniem Alaski) w lutym 2026 wynosi średnio 108,5 mld stóp sześciennych dziennie gazu ziemnego (+2,07% m/m). Dotychczasowy miesięczny rekord w wysokości wydobycia 109,7 bcfd padł w grudniu 2025 r. Dzienne wydobycie w lutym osiągnęło 111,0 bcfd 14 lutego, co jest najwyższym wynikiem od czasu osiągnięcia dziennego rekordu 111,2 mld stóp sześciennych dziennie 21 grudnia 2025.
- Prognozowany popyt wraz z eksportem gazu ziemnego w USA w tym tygodniu to 125,3 mld stóp sześciennych (+1,4 bcfd względem piątkowej prognozy). W przyszłym tygodniu zapotrzebowanie ma wynieść 134,6 bcfd. Meteorolodzy prognozują, że pogoda w większości kraju pozostanie cieplejsza niż zwykle co najmniej do 4 marca.
- Przepływ gazu do ośmiu dużych amerykańskich terminali eksportowych w lutym 2026 wynosi średnio rekordowe 18,6 bcfd (+4,49% m/m). Poprzedni rekord to 18,5 bcfd w grudniu 2025.
Uran
- Kanada uważa, że technologia reaktora CANDU jest najlepszą opcją dla drugiej polskiej elektrowni jądrowej, powiedział minister energii Tim Hodgson podczas wizyty w Warszawie. Polska wybrała amerykańską firmę Westinghouse Electric do budowy swojej pierwszej elektrowni jądrowej na wybrzeżu Morza Bałtyckiego. Rozpoczęła również konsultacje w celu wyboru partnera do drugiej elektrowni i zaprosiła potencjalnych partnerów ze Stanów Zjednoczonych, Francji, Kanady i Korei Południowej. „Jesteśmy tu, aby rozwijać dialog na temat energetyki jądrowej, w miarę jak Polska realizuje budowę drugiej elektrowni jądrowej” – powiedział Hodgson dziennikarzom, dodając, że Kanada wesprze finansowo ofertę CANDU dla Polski. W zeszłym roku Polska i Kanada podpisały umowę, która stworzyła ramy prawne dla współpracy w dziedzinie energetyki jądrowej. W innym miejscu w regionie, w Rumunii, znajdują się reaktory wykorzystujące kanadyjską technologię CANDU, należącą do AtkinsRealis. Hodgson powiedział, że kanadyjskie fundusze emerytalne, które zapewniły kapitał brytyjskiemu projektowi elektrowni jądrowej Sizewell C, mogą być potencjalnymi udziałowcami kapitałowymi w drugiej polskiej elektrowni jądrowej. „Jeśli Polska wybierze CANDU, zrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby przyciągnąć tutaj tego typu inwestycje instytucjonalne” – powiedział Hodgson. Hodgson dodał, że Kanada również zaoferowała dostawy skroplonego gazu ziemnego (LNG) w rozmowach z polskimi przedstawicielami. „Już dziś widzę, jak Europejczycy kupują ładunki u wybrzeży naszego kraju i wymieniają je w Singapurze lub na Bliskim Wschodzie na ładunki przeznaczone dla Europy. To bardzo efektywny sposób na dostęp do kanadyjskich dostaw” – powiedział kanadyjski minister. Polska w zeszłym roku zaimportowała ponad 8 miliardów metrów sześciennych LNG, z czego większość pochodziła ze Stanów Zjednoczonych.
Złoto
- Rząd Mali zatwierdził projekt dekretu odnawiającego pozwolenie Barrick Mining na wydobycie złota w Loulo na kolejne 10 lat. Mali, jeden z czołowych producentów złota w Afryce, rozwiązał w listopadzie spór z Barrick dotyczący podziału zysków i kontroli nad kompleksem wydobywczym złota Loulo-Gounkoto po dwuletnich negocjacjach, wywołanych przez kodeks górniczy z 2023 roku, który podniósł podatki i zwiększył udział państwa w projektach. Barrick zgodził się wycofać sprawę arbitrażową w trybunale rozstrzygania sporów przy Banku Światowym, a Mali zadeklarowało wycofanie wszystkich zarzutów wobec kanadyjskiej firmy górniczej i jej podmiotów zależnych, zwolnienie pracowników firmy i przywrócenie kanadyjskiej firmie kontroli operacyjnej nad kompleksem. W ramach procesu odnawiania pozwoleń, Barrick przeprowadził nowe studium wykonalności, które zidentyfikowało ekonomicznie opłacalne złoża, pozwalające na sześć lat wydobycia odkrywkowego i 16 lat wydobycia podziemnego, z roczną produkcją brutto szacowaną na 420 920 uncji. Kompleks górniczy Loulo-Gounkoto w zachodnim Mali jest największym producentem w kraju i najbardziej dochodową kopalnią Barrick, generującą prawie 900 milionów dolarów przychodu w 2024 roku.
- Fed może zatwierdzić „kilka kolejnych” obniżek stóp procentowych w tym roku, jeśli inflacja ponownie spadnie do celu 2%, powiedział prezes Rezerwy Federalnej w Chicago, Austan Goolsbee. Z drugiej strony, członek Rezerwy Federalnej, Michael Barr, powiedział, że kolejna obniżka stóp procentowych może nastąpić w odległym czasie, biorąc pod uwagę utrzymujące się ryzyko dla perspektyw inflacyjnych w USA.
- Południowoafrykańska spółka Gold Fields poinformowała, że jej roczny zysk wzrósł ponad dwukrotnie, osiągając $2,88/akcję netto (+116,5% r/r). Wzrost cen złota w 2025 roku zachęcił Gold Fields do zwiększenia produkcji o 18% w ubiegłym roku do 2,438 mln uncji. Spółka Gold Fields ogłosiła ostateczną dywidendę w wysokości 18,50 randów na akcję, w porównaniu z 7 randami na akcję rok wcześniej. Dzięki temu całkowita roczna wypłata wyniosła 25,50 randów, w porównaniu z 10 randami na akcję w 2024 roku. Firma wypłaci również akcjonariuszom 353 miliony dolarów dodatkowego zysku, w tym 253 miliony dolarów w postaci dywidend specjalnych i 100 milionów dolarów w postaci wykupu akcji własnych. Prezes Gold Fields, Mike Fraser, powiedział, że firma prowadzi rozmowy z rządem Ghany, który zaproponował podwojenie stawki opłaty licencyjnej za wydobycie złota w odpowiedzi na wzrost cen złota, a rozmowy były konstruktywne. „Rozumiemy głębokie potrzeby społeczne w kraju, ale staramy się jasno powiedzieć, że rządy, nie tylko Ghany, powinny być naprawdę rozważne i nie tworzyć strukturalnych, niekonkurencyjnych sytuacji” – powiedział Fraser w wywiadzie dla agencji Reuters. Kopalnia Tarkwa w Ghanie należąca do Gold Fields była w 2025 roku najbardziej produktywną kopalnią w całym portfolio firmy, które obejmuje również aktywa w RPA, Australii, Chile i Peru. Tarkwa wydobyła 475 000 uncji złota, co stanowi około jednej piątej całkowitego wydobycia Gold Fields w zeszłym roku.
Srebro
- Srebro jest „wspierane przez ograniczoną podaż i niskie poziomy zapasów na COMEX przed terminem dostawy kontraktu marcowego. Jednak biorąc pod uwagę skalę historycznej korekty z początku tego miesiąca, srebro nie powróci na stabilną pozycję, dopóki nie przekroczy 86 USD” – powiedział Ole Hansen, dyrektor ds. strategii surowcowej w Saxo Bank.
Platyna i pallad
- Apel firmy Sibanye-Stillwater o nałożenie przez USA cła na import rosyjskiego palladu uzyskał wstępne poparcie Departamentu Handlu USA, choć ostateczna decyzja nie jest spodziewana przed połową 2026 roku. Firma Sibanye-Stillwater, która posiada aktywa produkcyjne w Republice Południowej Afryki i USA, zwróciła się w lipcu do Waszyngtonu z wnioskiem o nałożenie cła na import rosyjskiego palladu, aby wesprzeć długoterminową rentowność dostaw z USA. Dane handlowe wskazują, że globalne przepływy zaczęły się już zmieniać od czasu złożenia przez firmę wniosku, a producenci z RPA zyskują na rynku amerykańskim, ale tracą udziały na rzecz rosyjskiego palladu w Chinach. Departament Handlu USA poinformował, że wstępne ustalenia z dochodzenia wskazują na dumping, powołując się na „wstępny średni ważony margines stopy dumpingu” wynoszący 132,83% dla palladu z Rosji. Ostateczna decyzja, spodziewana w czerwcu, zostanie również podjęta po zakończeniu dochodzenia przez Międzynarodową Komisję Handlu USA. Wstępne ustalenia są zachęcające dla Sibanye-Stillwater, ponieważ „dumping palladu przez Rosję” spowodował istotną niekorzyść konkurencyjną amerykańskich producentów, powiedział w oświadczeniu prezes Richard Stewart. Firma górnicza z siedzibą w Johannesburgu odnotowała stratę w wysokości 211 milionów dolarów w pierwszej połowie 2025 roku. Rosyjski Nornickel, największy producent palladu na świecie, z 40% udziałem w globalnym wydobyciu, odmówił komentarza. Uwydatniając zmianę w strukturze handlu, import palladu do USA z RPA wzrósł o 22% do 31 ton metrycznych w okresie styczeń-listopad 2025 roku, podczas gdy dostawy z Rosji, drugiego co do wielkości dostawcy, spadły o 14% do 23 ton, według Trade Data Monitor. W przypadku Rosji dostawy do Chin – drugiego co do wielkości rynku eksportowego palladu po USA – wzrosły w tym samym okresie o 42% do 22 ton, podczas gdy chiński import z RPA spadł o 11% do 6 ton.
Miedź
- Analitycy Goldman Sachs przewidują ryzyko wzrostu prognozowanej ceny miedzi na czwarty kwartał 2026 roku, wynoszącej 11 200 USD za tonę metryczną, jeśli proponowane strategiczne gromadzenie zapasów przez Stany Zjednoczone, a potencjalnie także Chiny, doprowadzi do redukcji zapasów tego metalu. Bank stwierdził, że gromadzenie zapasów przez Stany Zjednoczone, jeśli zostanie przeprowadzone zgodnie z propozycją, „pochłonie większość naszej szacowanej na 300 000 ton globalnej nadwyżki w 2026 roku, co przeniesie rynek (miedzi) z nadpodaży na zrównoważony”. Prezydent USA Donald Trump ogłosił na początku tego miesiąca utworzenie rezerwy minerałów o znaczeniu krytycznym, znanej jako Projekt Vault, mającej na celu wsparcie amerykańskiego przemysłu samochodowego i zapewnienie 60-dniowego zapasu minerałów na wypadek sytuacji kryzysowej. Goldman szacuje, że ryzyko wzrostu cen miedzi w IV kw. 2026 r. wynosi 19% w scenariuszu globalnego gromadzenia zapasów, „w którym zarówno Stany Zjednoczone, jak i Chiny dążą do zapewnienia zapasów przez dodatkowe 60 dni”, co oznacza około 1 miliona ton metrycznych dodatkowych zapasów. Analitycy zauważyli jednak, że biorąc pod uwagę, iż miedź jest rynkiem o dużej objętości, gromadzenie zapasów jest mniej prawdopodobne w stosunku do wielkości rynku. Zakładając, że Stany Zjednoczone gromadzą równomierne zapasy metali krytycznych na 60 dni, Goldman szacuje, że około połowa całkowitego kapitału Projektu Vault może być potrzebna do budowy samych zapasów miedzi i aluminium. Bank stwierdził również, że chociaż Stany Zjednoczone mogą pokryć zapasy wszystkich 60 minerałów krytycznych, gromadzenie zapasów prawdopodobnie skupi się na mniejszych, krytycznych rynkach, na których zależność USA od importu jest największa, takich jak ciężkie metale ziem rzadkich, a nie proporcjonalnie do wszystkich surowców.
- Chilijska spółka górnicza Antofagasta poinformowała, że zysk przed odsetkami, podatkami i amortyzacją za 2025 rok wzrósł do rekordowych 5,2 mld dolarów (+52% r/r). Proponowana przez Antofagastę ostateczna dywidenda za 2025 rok wyniosła 48 centów na akcję, co oznacza, że roczna dywidenda wyniosła 64,6 centa na akcję, a stopa wypłaty wyniosła 50% zysku bazowego. Od ponad dekady spółka utrzymuje politykę zwrotu co najmniej 35% zysku netto akcjonariuszom. Nakłady inwestycyjne wzrosły w ubiegłym roku do 3,7 mld dolarów, przekraczając prognozowane 3,6 mld dolarów, ponieważ prace w centrum koncentracji Centinela osiągnęły szczyt. Przewiduje się, że nakłady inwestycyjne (CAPEX) w 2026 roku wyniosą 3,4 mld USD. Zadłużenie netto wzrosło do 2,75 mld USD na koniec 2025 roku, o 69% więcej niż rok wcześniej. Peell Hunt zauważył, że ostateczna dywidenda za 2025 rok w wysokości 48 centów na akcję była niższa od konsensusu analityków i szacunków domu maklerskiego na poziomie 56,5 centa. Antofagasta, która zarządza czterema kopalniami w Chile, od dawna dąży do rozbudowy Centineli, aby sprostać rosnącemu zapotrzebowaniu na miedź. „Myślę, że postępy, jakie osiągnęliśmy do końca ubiegłego roku, to około 70% prac budowlanych w drugim ośrodku Centinela” – powiedział prezes Ivan Arriagada podczas telekonferencji poświęconej wynikom finansowym. Później poinformował analityków, że budowa ma się zakończyć w 2027 roku, produkcja ma wzrosnąć w 2028 roku, a pierwszy rok pełnej wydajności nastąpi w 2029 roku. Roczna zdolność przetwórcza jednostki wynosi 95 000 ton. Arriagada powiedział, że Antofagasta pozytywnie odniosła się do zmiany rządu w Chile, zauważając, że prezydent elekt Jose Antonio Kast planuje złagodzić wymagania dotyczące pozwoleń i obniżyć podatki od osób prawnych. Prezes wyraził optymizm co do perspektyw projektu Twin Metals Antofagasty w Minnesocie, dotyczącego miedzi, niklu i metali z grupy platynowców (PGM), którego realizacja została opóźniona z powodu zakazu wydobycia. „Biorąc pod uwagę zmieniający się krajobraz i otoczenie polityczne w USA, spodziewamy się, że w najbliższej przyszłości uda nam się poczynić pewne postępy w Twin Metals” – powiedział Arriagada.
- Zambijski regulator górnictwa poinformował, że podziemna działalność kopalni Mufulira należącej do Mopani Copper Mines może zostać wznowiona natychmiast po wdrożeniu nowych środków bezpieczeństwa. Komisja Regulacji Górnictwa (Minerals Regulation Commission) poinformowała w zeszłym tygodniu o zawieszeniu działalności w kopalni z powodu nieprzestrzegania przez nią przepisów bezpieczeństwa. Mopani Copper Mines to jedna z największych firm wydobywczych miedzi w Zambii, drugi co do wielkości producent tego metalu w Afryce. W oświadczeniu regulator poinformował, że wzmocnione środki bezpieczeństwa wdrożone przez firmę obejmują technologię sprawdzania, czy kopalnia została oczyszczona dwie godziny po zakończeniu każdej zmiany, dodając, że Mopani zainstalowała również monitoring wizyjny w celu monitorowania aktywności. „Środki te spełniają wymogi Rozporządzenia Górniczego 218, zapewniając górnikom bezpieczne środowisko pracy” – poinformowała komisja. International Resources Holding z siedzibą w Zjednoczonych Emiratach Arabskich nabył 51% udziałów w Mopani w 2024 roku w ramach transakcji o wartości 1,1 miliarda dolarów. Pozostała część należy do zambijskiej państwowej spółki górniczej ZCCM Investments Holdings. Ten południowoafrykański kraj wyprodukował w zeszłym roku około 890 000 ton miedzi i docelowo planuje wydobycie na poziomie 3 milionów ton rocznie do 2031 roku.
- „W związku z odsunięciem wielu azjatyckich biur od pracy, płynność będzie nierówna, a większość uczestników prawdopodobnie poprzestanie na oczekiwaniu na wyraźniejsze wskazówki ze strony stóp procentowych w USA i potencjalny impuls popytu w Chinach w handlu poświątecznym w marcu” – podała Britannia Global Markets w nocie.
Pozostałe metale przemysłowe
- Oddział Trafigura, Nyrstar wysłał swoją pierwszą partię antymonu o jakości komercyjnej ze swojego zakładu przetwórstwa metali w Port Pirie w Australii Południowej. To kamień milowy w dążeniu kraju do wzmocnienia krajowych łańcuchów dostaw minerałów krytycznych. Pierwsza dostawa z zakładu zostanie dostarczona krajowemu producentowi. Oczekuje się, że przyszłe ładunki będą eksportowane do klientów w Europie, Azji i Stanach Zjednoczonych. Antymon jest wykorzystywany w zastosowaniach obronnych, półprzewodnikach, magazynach energii i komponentach samochodowych. Został on uznany przez Australię za priorytetowy minerał krytyczny i jest częścią amerykańsko-australijskiego programu wymiany minerałów krytycznych, mającego na celu dywersyfikację dostaw, odchodząc od dominujących producentów. Nyrstar, będący w całości własnością globalnego tradera surowców Trafigura, poinformował, że zakład przetwarza szeroką gamę lokalnych i globalnych koncentratów, wykorzystując istniejącą infrastrukturę metalową. Zakład ma potencjał produkcji do 5000 ton antymonu rocznie, co stanowi około 15% globalnej podaży i niemal tyle samo, co całkowity import do USA w 2023 roku. Przyspieszony rozwój zakładu demonstracyjnego został wsparty przez rządy Australii i Australii Południowej, dodała firma. Nyrstar bada możliwość wydobycia innych kluczowych minerałów, takich jak bizmut i tellur w Port Pirie oraz german w swoich hutach cynku w Hobart.
- Sojitz zwiększy import australijskich pierwiastków ziem rzadkich od Lynas Rare Earths. Sojitz współpracuje z Lynas od 2011 roku i rozpoczął import ciężkich pierwiastków ziem rzadkich – dysprozu i terbu, używanych w magnesach – od australijskiej firmy górniczej w październiku ubiegłego roku. Oczekuje się, że rozszerzenie importu o pierwiastki takie jak samar, surowiec do produkcji magnesów trwałych, pomoże Japonii zabezpieczyć dostawy kluczowych materiałów wykorzystywanych w sprzęcie high-tech i medycznym z innych źródeł niż Chiny, które obecnie dominują na rynku. Lynas rozpoczął produkcję dysprozu i terbu – jednych z najcenniejszych pierwiastków ziem rzadkich – w zeszłym roku i ze względu na rosnący popyt przyspieszył rozpoczęcie produkcji samaru z 2027 roku do pierwszej połowy 2026 roku. Sojitz zwiększy import samaru w kwietniu i planuje zwiększyć całkowitą liczbę średnio- i ciężkich pierwiastków ziem rzadkich pozyskiwanych od Lynas do sześciu do około połowy 2027 roku, poinformował rzecznik. Do pierwiastków tych należą gadolin, stosowany w diagnostyce obrazowej i prętach sterujących reaktorami, oraz itr, składnik materiałów nadprzewodzących stosowanych w sprzęcie medycznym.
- Pracownik kontraktowy zginął w wyniku wypadku w kopalni SimFer firmy Rio Tinto, będącej częścią gwinejskiego projektu wydobycia rudy żelaza Simandou. Ta śmierć to kolejny z serii śmiertelnych wypadków związanych z budową kopalni, portu i 670-kilometrowej linii kolejowej łączącej ten odległy region górniczy z wybrzeżem Gwinei. Praca w kopalni SimFer została zawieszona po wypadku. „Jesteśmy zdeterminowani, by wyciągnąć wnioski z tego incydentu i zrobić wszystko, co w naszej mocy, aby zapewnić jak najbezpieczniejsze miejsce pracy i zapobiec podobnym tragediom” – powiedział dyrektor generalny, Simon Trott. Przegląd wewnętrznych dokumentów przeprowadzony przez agencję Reuters w marcu wykazał, że co najmniej 13 lokalnych pracowników zginęło między listopadem 2023 r. a końcem 2024 r. podczas budowy infrastruktury, w tym jeden zgon zgłoszony przez Rio Tinto. Liczba ofiar śmiertelnych wzrosła do co najmniej 18 od momentu rozpoczęcia budowy linii kolejowej i kopalni. Simandou to przedsięwzięcie w dużej mierze wspierane przez Chiny: China Baowu Resources posiada kontrolny pakiet udziałów w północnej części złoża, Blokach 1 i 2, poprzez udziały większościowe w Winning Consortium Simandou. Południowa połowa, Bloki 3 i 4, jest własnością Rio Tinto, Chinalco i rządu Gwinei, co oznacza, że około 75% projektu znajduje się pod wpływem Chin, a około 25% w bezpośrednim interesie Rio.
- „Napięcie na rynku poza Chinami, które wspierało ceny… zostało na razie rozwiązane, ponieważ Chiny stały się eksporterem netto cynku w listopadzie/grudniu, dostępność koncentratu poprawiła się, a produkcja cynku rafinowanego poza Chinami wzrosła” – napisali analitycy Goldman Sachs w nocie.
- Glencore poinformował, że skorygowany zysk przed odsetkami, podatkami i amortyzacją spadł w ubiegłym roku do 13,51 miliarda dolarów (-6% r/r), przekraczając konsensus szacunków analityków na poziomie 13,3 miliarda dolarów. Ubiegły rok był trzecim z rzędu spadkiem zysków szwajcarskiej spółki górniczej i handlującej surowcami, po dwóch rekordowych latach. „Pomimo nieznacznie niższego skorygowanego wyniku EBITDA rok do roku, dynamika wzrostu w drugiej połowie roku była wyraźna” – powiedział prezes Gary Nagle, dodając, że 49% wzrost zysków bazowych w drugiej połowie roku odzwierciedlał wyższe ceny metali i poprawę wolumenów produkcji, zwłaszcza miedzi. Wypłata w wysokości 2 miliardów dolarów oznacza, że akcjonariusze otrzymają w tym roku 17 centów na akcję, w oparciu o wypłatę bazową w wysokości 10 dolarów z przepływów pieniężnych za 2025 rok oraz o 7 dolarów dopłaty, wspieranej rosnącą wartością pozostałych udziałów w firmie zajmującej się handlem produktami rolnymi Bunge, w porównaniu z 18 centami w ubiegłym roku.
- Ceny dwóch kluczowych pierwiastków ziem rzadkich, kluczowych do produkcji supermocnych magnesów wykorzystywanych w pojazdach elektrycznych i sprzęcie obronnym, wzrosły dzięki silnemu popytowi i wąskim gardłom w podaży, przekraczając przełomowy próg cenowy ustalony w zeszłym roku przez Stany Zjednoczone dla firmy wydobywczej MP Materials. Niemal dwukrotny wzrost cen w ciągu siedmiu miesięcy oznacza, że rząd USA nie będzie musiał dotować produkcji neodymu i prazeodymu (NdPr) przez MP Materials, o ile utrzyma się ona powyżej progu 110 USD za kg. W ramach przełomowej umowy z MP, Pentagon zaoferował MP wsparcie cenowe dla produkowanego NdPr, w wysokości 110 dolarów za kg, aby pomóc firmie lepiej konkurować z Chinami. Rząd USA zastrzegł również, że firma wstrzyma dostawy wydobytego rudy do Chin, po tym jak surowiec ten stanowił 7–9% chińskiej produkcji tlenku NdPr w ciągu ostatnich trzech lat, jak wynika z danych firmy konsultingowej Adamas. Wstrzymanie dostaw z MP zbiegło się w czasie z ograniczeniem podaży w Chinach, co analitycy uznali za obniżenie limitów wydobycia i wytopu pierwiastków ziem rzadkich, chociaż rząd nie wydał publicznego oświadczenia w tej sprawie. Wzrost cen do 123 USD za kg, najwyższego poziomu od lipca 2022 r., wzmocni również inne firmy z branży pierwiastków ziem rzadkich, które, jak mają nadzieję rządy Zachodu, będą w stanie zmniejszyć zależność od czołowego producenta, Chin. Chiny dominują w globalnym łańcuchu dostaw pierwiastków ziem rzadkich, odpowiadając za 90% mocy przerobowych rafinerii i około 70% wydobycia. „Wzrost cen był napędzany przez silny popyt na magnesy w dół łańcucha dostaw i przemyślane zarządzanie podażą w Chinach. Chociaż wiele zakładów jest w stanie utrzymać produkcję po obecnych wysokich cenach, obecna presja na rynku jest krótkotrwała i nie odzwierciedla fundamentalnych czynników rynkowych” – powiedziała Neha Mukherjee, menedżer ds. badań pierwiastków ziem rzadkich w firmie konsultingowej Benchmark Mineral Intelligence. Ostrzegła, że wysokie ceny prawdopodobnie będą tymczasowe, a korekta w dół spodziewana jest do końca marca. Chińska cena tlenku NdPr, uznawanego za punkt odniesienia, wzrosła do 850 000 juanów za tonę metryczną, czyli 123 dolarów za kg, z 63 dolarów 9 lipca, kiedy to MP Materials ogłosiło wielomiliardową umowę ze Stanami Zjednoczonymi. Ceny NdPr w ostatnich latach były obciążone nadpodażą, a w marcu ubiegłego roku spadły do 345 000 juanów, najniższego poziomu od listopada 2020 roku.
- Demokratyczna Republika Konga dodała kontrolowaną przez rebeliantów kopalnię koltanu Rubaya, jedno z najbogatszych złóż tantalu na świecie, do krótkiej listy aktywów strategicznych oferowanych Stanom Zjednoczonym w ramach współpracy w zakresie minerałów. Posunięcie to stawia Rubaya – pomimo bycia przetrzymywaną przez wspieranych przez Rwandę rebeliantów z AFC/M23 – w centrum działań Kinszasy mających na celu przyciągnięcie amerykańskich inwestycji do bogatego w minerały, ale ogarniętego konfliktem wschodniego Kongo. Mogłoby to dać Waszyngtonowi dostęp do bardzo poszukiwanego tantalu, żaroodpornego metalu przetwarzanego z rudy koltanu, wykorzystywanego przez producentów półprzewodników, komponentów lotniczych, komputerów, telefonów komórkowych i turbin gazowych. Kongo szacuje, że kopalnia Rubaya potrzebuje od 50 do 150 milionów dolarów na wznowienie i zwiększenie wydobycia komercyjnego, a szybki zwrot kosztów spodziewany jest dzięki rosnącemu globalnemu popytowi na tantal. Rubaya mogłaby dostarczać „w pełni identyfikowalne, wolne od konfliktów” dostawy tantalu, zgodne z amerykańskimi przepisami dotyczącymi zamówień publicznych, czytamy w dokumencie rządu Demokratycznej Republiki Konga. Rubaya, w Kiwu Północnym, posiada kilka tysięcy ton metrycznych koltanu o stężeniu tantalu na poziomie 20–40%. Stanowi ona około 15% światowego wydobycia koltanu, wydobywanego ręcznie przez zubożałą ludność lokalną zarabiającą kilka dolarów dziennie. Kopalnia i otaczające ją wzgórza pozostają pod kontrolą rebeliantów z AFC/M23, których okupacja napędza zorganizowane siatki przemytnicze do Rwandy, poinformowała Organizacja Narodów Zjednoczonych w raporcie z 2025 roku. ONZ szacuje, że rebelianci, których wspierania Rwanda zaprzecza, pobierają co najmniej 800 000 dolarów miesięcznie z podatków od produkcji i handlu koltanem Rubaya. M23 i jej polityczny sojusz, Sojusz Rzeki Kongo (AFC), są objęte sankcjami USA i nie są częścią chwiejnego porozumienia pokojowego między Kongo a Rwandą, wynegocjowanego w grudniu przez prezydenta USA Donalda Trumpa. Starcia trwają pomimo paktu. Skrytykowali oni ramy porozumienia w sprawie minerałów, określając je jako „głęboko wadliwe” i twierdząc, że Kinszasa nie powinna negocjować nowych partnerstw mineralnych, dopóki trwają walki. Wysoki rangą urzędnik grupy powiedział w środę agencji Reuters, że celem AFC/M23 „nie są kopalnie, ale wyzwolenie naszego ludu. Oferując Rubayę Waszyngtonowi, mimo braku kontroli nad terenem, Kinszasa chce skłonić Stany Zjednoczone do militarnego odzyskania tego obszaru dla rządu Konga”. Inne projekty na liście priorytetów Kongo dla amerykańskich inwestorów to gigantyczne złoże litu Manono w Tanganice, kompleks miedziowo-kobaltowy Chemaf w Haut-Katanga i Lualaba, rozbudowa STL Germanium-Galium w Lubumbashi oraz trzy proponowane rafinerie kobaltu. Na liście znajdują się również projekty hydroelektryczne powiązane z państwową spółką górniczą Gecamines, część kongijskiego korytarza kolejowego Lobito – projektu mającego na celu transport kluczowych minerałów z Afryki Środkowej na Zachód – oraz duże złoża złota, takie jak Kibali South i Moku Beverendi.
Omówienie aktualności
Program Surowcowe info od lipca 2020 roku pojawia się na moim osobistym kanale YouTube. Prócz tego w ramówce mojego kanału są materiały typu short, raporty pogodowe, odcinki specjalne czy także video tylko dla wspierających, m. in. cykl Surowcowy radar. Zachęcam do subskrypcji, a najnowszy odcinek znajdziecie poniżej:🔽
Statystyki
Od niedzieli do czwartku około 19:30 na moich social mediach (Facebook oraz Twitter) są publikowane statystyki intraday’owe dotyczące kierunku ceny na następny dzień. Z surowców wśród statystyk jest złoto, gaz ziemny, ropa Brent oraz ropa WTI. Wyjaśnienie potencjału tych danych znajdziecie w tym artykule.


