Dlaczego sok pomarańczowy jest tak tani? (aktualności surowcowe – 25 sierpnia 2026)
Zapraszam na kolejny zestaw aktualności surowcowych!
nie chcesz czytać?
kliknij by przejść od razu do odcinka programu Surowcowe info
Słowniczek
- pp – punkt procentowy
- b/z – bez zmian
- t/t – zmiana wartości względem poprzedniego tygodnia
- m/m – zmiana wartości względem poprzedniego miesiąca
- q/q – zmiana wartości względem poprzedniego kwartału
- r/r – zmiana wartości względem poprzedniego roku
- s/s – zmiana wartości względem poprzedniego sezonu (w przypadku surowców mających sezon na przełomie roku kalendarzowego)
W dzisiejszych aktualnościach:
- ogólne informacje
- woda
- kawa
- cukier
- kakao
- sok pomarańczowy
- pszenica
- kukurydza
- wieprzowina, wołowina, drób i ryby
- ropa naftowa
- gaz ziemny
- złoto
- Stany magazynowe metali przemysłowych
- omówienie aktualności (YouTube)
Ogólne informacje
- Invest Cuffs zaprasza na do Poznania w dniach 5 – 6 październik 2026! Z kodem rabatowym prywatnyinwestor macie 10% zniżki na bilety dostępne na tej stronie!
- Ministerstwo Spraw Zagranicznych ZEA poinformowało o zawieszeniu wszelkiej działalności handlowej, wymiany i transakcji finansowych z Iranem do odwołania, powołując się na eskalację napięcia w regionie, która – jak twierdzi – podważa pokój i bezpieczeństwo regionalne i międzynarodowe. Bezpośredni transport towarowy między ZEA a Iranem został wznowiony dopiero pod koniec czerwca przez port Dżabal Ali w Dubaju. Zjednoczone Emiraty Arabskie zawiesiły bezpośrednią żeglugę na początku marca, zaledwie kilka dni po rozpoczęciu wojny.
- 18 i 19 sierpnia przez Cieśninę Ormuz przepłynęło po 9 statków towarowych dziennie. Z kolei przez cieśninę Bab el-Mandab 18 sierpnia przepłynęło 32 sztuki jednostek, a 19 sierpnia 27 statków.
- Globalni prognostycy twierdzą, że zjawisko El Niño nasila się i może przekształcić się w „bardzo silne” zjawisko, które podniesie temperatury, zakłóci opady deszczu i zagrozi uprawom na całym świecie. El Niño to okresowe ocieplenie temperatury powierzchni morza we wschodnim Pacyfiku, spowodowane słabnącymi pasatami. Występuje naturalnie co dwa do siedmiu lat i trwa zazwyczaj od dziewięciu do dwunastu miesięcy. Zjawisko to zazwyczaj skutkuje wyższymi temperaturami na całym świecie, suszą w regionach takich jak Azja Południowa i Południowo-Wschodnia, Australia i Afryka Południowa oraz obfitymi opadami deszczu w innych regionach, w tym w południowej części Ameryki Południowej i Stanach Zjednoczonych. Amerykańskie Centrum Prognoz Klimatycznych (US Climate Prediction Center) zaktualizowało w zeszłym tygodniu swoją prognozę El Niño, twierdząc, że istnieje ponad 90% prawdopodobieństwo wystąpienia bardzo silnego zjawiska jesienią i zimą 2026-27 na półkuli północnej. Susza, upały i nadmierne opady deszczu wywołane El Niño to cios dla rolników, którzy już w tym roku zmagają się z gwałtownymi wzrostami cen nawozów i oleju napędowego wywołanymi wojną USA i Izraela z Iranem. Według firmy inwestycyjnej WisdomTree, każde silne El Niño w ciągu ostatnich 55 lat zmniejszało produkcję kakao. Podczas ostatniego El Niño, które trwało od połowy 2023 do połowy 2024 roku i było uważane za umiarkowanie silne, czołowy producent kakao w Afryce Zachodniej został początkowo dotknięty dwukrotnie większymi niż zwykle opadami deszczu, co naraziło drzewa kakaowe na choroby grzybowe. W 2024 roku pogoda się odwróciła i Afrykę Zachodnią nawiedziły intensywne upały oraz wiatry harmattan, które były wyjątkowo suche i silne, co spowodowało, że osłabione przez choroby drzewa zrzuciły kwiaty. „Wszyscy myślą, że El Niño dotyczy wyłącznie suszy w Afryce Zachodniej. Niekoniecznie jest to prawdą. Z powodu zmian klimatycznych… rezultatem jest czasami zbyt dużo (pierwotnych) opadów. Obecnie jest to mój największy problem” – powiedział Jim Roemer z firmy konsultingowej Best Weather. Około połowa światowego kakao jest uprawiana na Wybrzeżu Kości Słoniowej i w Ghanie, które są pierwszymi i drugimi co do wielkości producentami fasoli na świecie. Ekwador jest trzecim co do wielkości krajem na świecie i zazwyczaj doświadcza nadmiaru opadów podczas okresów El Niño. El Niño jest szczególnie problematyczne dla kawy robusta, ponieważ zazwyczaj przynosi wyższe temperatury i mniejsze opady deszczu w Wietnamie, czołowym producencie, i Indonezji, trzecim co do wielkości producencie, od połowy roku. Niekorzystna pogoda dotyka oba kraje, które łącznie odpowiadają za około 50% światowej produkcji robusty, w fazie rozwoju upraw. Jej skutki są odczuwalne od czwartego kwartału, podczas zbiorów. „Susza w Wietnamie i Indonezji może znacznie obniżyć plony kawy robusta” – stwierdzili analitycy Citi. W przypadku kawy arabica, której prawie połowa jest uprawiana w Brazylii, wpływ El Niño jest bardziej zniuansowany. Carlos Santana, dyrektor handlowy w EISA, spółce zależnej ECOM, powiedział, że El Niño może początkowo mieć pozytywny wpływ na zbiory, które Brazylia obecnie zbiera, ponieważ wyższe temperatury mogą zapobiec szkodliwym zimowym przymrozkom. W dłuższej perspektywie El Niño zazwyczaj przynosi suszę i upały do brazylijskich regionów uprawy kawy w czwartym kwartale, kiedy rozwija się kolejny zbiór, co może negatywnie wpłynąć na plony w 2027 roku. W przypadku cukru, jednego z najchętniej kupowanych towarów miękkich, El Niño zazwyczaj przynosi nadmiar deszczu w drugiej połowie roku, co może zakłócić i obniżyć jakość zbiorów w Brazylii, kraju będącym liderem w produkcji cukru. Z kolei w Indiach, drugim co do wielkości producencie cukru, i Tajlandii, drugim co do wielkości eksporterze, warunki pogodowe zazwyczaj zmniejszają opady deszczu podczas letniego monsunu. Indie spodziewają się, że monsun w 2026 roku przyniesie najniższe opady deszczu od 11 lat, a opady deszczu w okresie od czerwca do września będą stanowić 90% średniej. Carlos de Mello, szef działu cukru w firmie brokerskiej Hedgepoint, szacuje, że nawet umiarkowane El Niño może zmniejszyć produkcję cukru w Indiach o około milion ton metrycznych. W dłuższej perspektywie, ponadprzeciętne opady deszczu, które El Niño zazwyczaj przynosi do brazylijskich regionów cukrowniczych, mogą pomóc w przyszłorocznych zbiorach. De Mello z Hedgepoint stwierdził, że ogólnie rzecz biorąc, „trudno przewidzieć scenariusz hossy na El Niño” ze względu na potencjalne korzyści dla brazylijskich zbiorów cukru w 2027 roku. Brazylia odpowiada za około połowę światowego eksportu cukru.
- Polski rząd planuje tymczasowo podnieść podatek dochodowy od osób prawnych dla dużych przedsiębiorstw użyteczności publicznej i paliwowych z obecnych 19% do 30% w 2027 r. Wyższa stawka miałaby zastosowanie do firm o rocznych przychodach powyżej 50 mln euro. Propozycja obejmuje duże firmy działające w sektorach takich jak wydobycie i obrót ropą naftową i gazem, wytwarzanie i dystrybucja paliw, przesył i dystrybucja energii elektrycznej, jak podano w dokumencie. Zgodnie z planem stawka podatku spadłaby do 26% w 2028 r., do 23% w 2029 r. i powróciła do 19% w 2030 r. Rząd poinformował, że ustawa pomoże sfinansować programy wsparcia dla polskich sektorów energochłonnych, które – jak twierdzi – borykają się z jednymi z najwyższych cen energii w Unii Europejskiej. W dokumencie zwrócono również uwagę na „niezwykle wysokie” zyski generowane przez firmy energetyczne i paliwowe w obliczu obecnych napięć geopolitycznych. Według rządu, w drugiej połowie 2025 roku Polska miała najwyższe ceny energii dla energochłonnych sektorów w UE, według danych Eurostatu. Dodał, że koszty energii w całej UE były dwa do trzech razy wyższe niż w USA i Azji. „Sektory energochłonne, zwłaszcza te konkurujące na rynkach globalnych, borykają się obecnie z ogromnymi trudnościami. Kluczowe jest stworzenie warunków, które nie tylko będą wspierać krótkoterminową konkurencyjność przedsiębiorstw, ale także zapewnią trwałe efekty transformacji energetycznej” – stwierdził rząd w dokumencie. Wsparcie w ramach programu będzie ograniczone do obniżenia średniej rocznej hurtowej ceny energii elektrycznej o nie więcej niż 50% rocznego zużycia energii przez przedsiębiorstwo. Koszt programu oszacowano na 4,8 mld zł w latach 2027–2030. Rząd powołał się również na potrzebę pomocy w pokryciu wyższych wydatków na obronność po inwazji Rosji na Ukrainę. Ustawa musi zostać zatwierdzona przez parlament i podpisana przez prezydenta, aby mogła wejść w życie. Dla przypomnienia: w 2011 roku weszła w życie „tymczasowa” stawka VAT w Polsce wynosząca 23%, mająca obwiązywać 3 lata, także przez rząd pod wodzą premiera Donalda Tuska. 23% stawka VAT nie została zmniejszona do dnia dzisiejszego.
- Tygodniowy eksport kluczowych zbóż z Ukrainy spadł do 188 200 ton metrycznych, z powodu zablokowania portów Morza Czarnego (-11,4% r/r) w tygodniu od 13 do 19 sierpnia. Eksport obejmował 119 300 ton pszenicy, 51 900 ton kukurydzy i 17 100 ton jęczmienia. „Handel kluczowymi uprawami zbóż pozostanie ograniczony ze względu na zagrożenia bezpieczeństwa w portach Morza Czarnego i ograniczone szlaki eksportowe” – podała firma konsultingowa APK-Inform w raporcie. Ministerstwo Rolnictwa Ukrainy poinformowało w zeszłym tygodniu, że ukraiński eksport zboża spadł w sierpniu o prawie 69% w porównaniu z rokiem poprzednim.
- Chcesz uzyskać konto fundowane w firmie proptradingowej Fintokei o wartości nawet $400 000? Skorzystaj z linku i odbierz 10% zniżki na wyzwanie!
- Obecnie istnieje możliwość wspierania moich działań poprzez opcję „wsparcia kanału” na YouTube lub możesz „postawić mi kawę” poprzez tą stronę. Poniedziałkowe programy będą dostępne tylko dla wspierających kanał – dla pozostałych widzów będą udostępnione 24-36 godzin po premierze!
Woda
- Rząd USA sfinalizował dwuletni plan cięć dostaw wody do Kalifornii, Nevady i Arizony w celu zarządzania dotkniętą suszą rzeką Kolorado, pozostawiając jednocześnie otwartą możliwość znacznie większych cięć w dalszej części dekady. Trzy tak zwane stany dolnego dorzecza odczują około 21% redukcję wody z rzeki w latach 2027 i 2028, ale cięcia mogą się prawie podwoić w kolejnych latach, zgodnie z planem podpisanym przez ministra spraw wewnętrznych Douga Burguma. Arizona i Nevada oświadczyły, że jakiekolwiek działania mające na celu podwojenie cięć po 2028 roku zrujnowałyby ich gospodarki, a Arizona grozi pozwem przeciwko rządowi federalnemu w obronie swoich praw do wody. Cztery tak zwane stany górnego dorzecza – Kolorado, Utah, Nowy Meksyk i Wyoming – nie podlegają obowiązkowym cięciom w ramach nowego 10-letniego planu, który podlega przeglądowi co dwa lata. Interwencja federalna nastąpiła po nieudanych rozmowach między stanami Górnego i Dolnego Basenu na temat sposobu zarządzania kurczącą się rzeką, która dostarcza wodę 10% Amerykanów i odpowiada za nawodnienie terenu produkującego 15% żywności w kraju a także wytwarza energię dla 6 milionów ludzi w siedmiu stanach. Porozumienia dotyczące zarządzania rzeką w 1922 roku przewidywały mniej więcej równe ilości wody dla obu dorzeczy, ale Kalifornia, Arizona i Nevada historycznie zużywały więcej wody, co stanowi główny punkt sporny. Gubernator Arizony, Katie Hobbs, Demokratka, pochwaliła rząd federalny za przyjęcie propozycji Dolnego Basenu dotyczącej cięć w zużyciu wody w latach 2027 i 2028. Stwierdziła jednak, że plan rządu nie zapewnia wody, do której stany Dolnego Basenu były uprawnione. Nazwała odmowę Górnego Basenu negocjacji w sprawie ograniczenia zużycia wody „lekkomyślną”. „Arizona jest gotowa chronić nasze zasoby wodne wszelkimi możliwymi środkami prawnymi i nie ustąpi w obronie naszych praw” – powiedział Hobbs w oświadczeniu. W ciągu trzech lat nieudanych negocjacji między siedmioma stanami, stany Górnego Basenu odmówiły cięć, argumentując, że grozi im spadek zasobów wodnych z powodu dotkliwej suszy, która dotyka zachodnie Stany Zjednoczone. Jezioro Powella i Jezioro Mead, dwa największe zbiorniki wodne w kraju, osiągnęły w tym miesiącu rekordowo niski poziom. 20 sierpnia poziom wody w Jeziorze Powella wynosił 3519,2 stopy (ok. 1079,2 m) nad poziomem morza – mniej niż 30 stóp (ok. 9 m) powyżej minimalnego poziomu niezbędnego do działania elektrowni wodnej Glen Canyon Dam w Arizonie. Zgodnie z propozycją złożoną 1 maja przez stany Dolnego Basenu, ich przydział wody zostanie zmniejszony łącznie o 1,6 miliona akro-stóp (MAF) rocznie zarówno w 2027, jak i 2028 roku. Jednakże coroczne obowiązkowe cięcia w tych trzech stanach mogą wzrosnąć niemal dwukrotnie do 3,0 MAF rocznie, jeśli będzie to konieczne do utrzymania krytycznego poziomu wody w zbiornikach po pierwszym dwuletnim okresie eksploatacji. Hydrolog Sarah Porter nadal uważała, że Arizona prawdopodobnie pozwałaby rząd federalny w związku z planem na lata 2029–2036. Stwierdziła, że stan sprzeciwia się ocenie Biura Rekultywacji dotyczącej jego uprawnień do ograniczenia dostaw wody z jeziora Mead do stanów dolnego dorzecza, a nie do nałożenia obowiązkowych cięć na stany górnego dorzecza. „Biuro jasno dało do zrozumienia, że jeśli poziom wody w zbiornikach spadnie do pewnych punktów, może nałożyć głębsze cięcia lub ograniczyć zrzuty wody z jeziora Powella, a także podjąć w przyszłości inne działania wykraczające poza to, na co zgodził się dolny dorzecz” – powiedziała Porter, dyrektor Centrum Polityki Wodnej im. Kyla na Uniwersytecie Stanowym Arizony.
Kawa
- Zbiory kawy w Kolumbii uniknęły skutków silnego trzęsienia ziemi, które nawiedziło regiony rolnicze w zachodniej części kraju, powiedział w wywiadzie dla agencji Reuters szef Krajowej Federacji Plantatorów Kawy. Pomimo rozległych zniszczeń spowodowanych przez trzęsienie ziemi o magnitudzie 7,4, plantatorzy kawy postrzegają surowe warunki pogodowe roku, w którym występuje zjawisko El Niño, jako większe zagrożenie, powiedział szef federacji, German Bahamon. Federacja spodziewa się, że tegoroczna produkcja spadnie o 8% do 12,5 miliona 60-kilogramowych worków, z 13,7 miliona worków w 2025 roku, z powodu ulewnych deszczy na początku roku i nadejścia El Niño. Trzęsienie ziemi w Kolumbii 10 sierpnia zabiło 319 osób i uszkodziło infrastrukturę w prowincjach odpowiedzialnych za około jedną trzecią krajowych plonów. Wstępne badania zidentyfikowały 10 500 rodzin uprawiających kawę w strefie katastrofy, a 8000 zgłosiło częściowe lub całkowite zniszczenie domów i zakładów przetwórczych. Federacja planuje zainicjować program odbudowy, w połączeniu z pomocą rządową, w tym program skupu zebranych owoców kawy. Eksport z Buenaventura, głównego portu kawowego w Kolumbii, który obsługuje 60% dostaw, powrócił do normy po tymczasowych kontrolach bezpieczeństwa i zamknięciu dróg. Kolumbia jest trzecim co do wielkości producentem kawy na świecie i największym dostawcą mytej arabiki. Około 540 000 rodzin utrzymuje się z uprawy tej rośliny, która obejmuje 840 000 hektarów. Poza obawami klimatycznymi, Bahamon ostrzegł, że siła kolumbijskiego peso – najwyższa od października 2018 roku – obniża marże rolników. Oszacował, że plantatorzy tracą 700 000 peso (229 dolarów) na 125-kilogramowym ładunku z powodu wzrostu wartości w stosunku do dolara.
- Wietnamskie zbiory kawy robusta w sezonie 2026/27 mogą nieznacznie wzrosnąć, choć zagrożenia ze strony tegorocznego El Niño nie należy lekceważyć – powiedział agencji Reuters Thai Nhu Hiep, wiceprezes Wietnamskiego Stowarzyszenia Kawy i Kakao. Nieznaczny wzrost produkcji powinien nastąpić w momencie, gdy obszary ponownie obsadzone w ostatnich latach wejdą w fazę bardziej stabilnych plonów. Departament Rolnictwa USA spodziewa się, że wietnamska produkcja kawy w sezonie 2026/27 wyniesie 32 miliony 60-kilogramowych worków, z czego zdecydowaną większość będzie stanowiła kawa robusta. „Dla Wietnamu adaptacja do zmian klimatu nie jest już kwestią przyszłości. Ochrona produkcji kawy stała się pilną koniecznością. Wietnamski przemysł kawowy współpracuje z rolnikami w celu opracowania profilu specjalnej robusty opartego na jakości, co pomoże krajowym ziarnom zyskać uznanie za ich unikalne pochodzenie. Wierzymy, że takie podejście zwiększy wartość eksportu, a jednocześnie umożliwi rolnikom przejęcie większej części wartości generowanej w całym łańcuchu dostaw kawy” – powiedział Hiep. Kraj buduje również infrastrukturę danych, aby pomóc w przestrzeganiu przepisów Unii Europejskiej dotyczących identyfikowalności, mających na celu zapobieganie wylesianiu spowodowanemu przez uprawy takie jak kawa. Rozporządzenie UE w sprawie wylesiania (EUDR), dwukrotnie opóźnione ze względu na swoją złożoność, nakłada na importerów towarów i produktów pokrewnych obowiązek udowodnienia, że ich produkty nie były uprawiane na niedawno wylesionych terenach. „EUDR nie powinno być postrzegane jedynie jako bariera dla eksportu. To także okazja dla Wietnamu, aby zbudować bardziej przejrzysty, zrównoważony i konkurencyjny w dłuższej perspektywie łańcuch dostaw kawy” – powiedział Hiep.
- Zapasy kawy w magazynach ICE spadły 21. tydzień z rzędu (-3,45k t/t), w poprzednim sezonie zmiana wynosiła +2,17k t/t. Zapasy są w tym sezonie o -68,72% s/s niższe. Na ocenę jakości oczekuje 1,92 tysiąca worków (-2,61k t/t).
Cukier
- Indie poinformowały, że do 31 października zezwolą na bezcłowy import 1 miliona ton cukru surowego, aby spróbować obniżyć rosnące ceny lokalne. Decyzja ta zapadła w obliczu suszy w Europie, nadmiernych opadów deszczu w Brazylii w czerwcu oraz groźby jeszcze większych susz w Azji w związku ze zjawiskiem El Niño.
Kakao
- Regulator kakao w Wybrzeżu Kości Słoniowej poinformował, że największy producent kakao na świecie jest gotowy na nowe unijne przepisy antywylesiające, ale lokalni eksporterzy i nabywcy ostrzegają, że system zgodności, który ma zostać uruchomiony w przyszłym miesiącu, może zakłócić zakupy i eksport ziaren. Eksporterzy i nabywcy w całej Afryce Zachodniej mają trudności z przestrzeganiem prawa, a eksperci branżowi twierdzą, że może to ograniczyć dostawy z regionu do Europy, co może doprowadzić do potencjalnego spadku zapasów ICE.
- Zapasy kakao w magazynach ICE wzrosły (+22,23k t/t), w poprzednim sezonie zmiana wynosiła -43,147k t/t. Zapasy są w tym sezonie o +53,07% s/s wyższe.
Sok pomarańczowy
- Zapasy soku pomarańczowego w magazynach ICE:
Pszenica
- Globalni importerzy pszenicy przygotowują się na ograniczenie dostaw, ponieważ ataki na infrastrukturę zbożową Morza Czarnego zakłócają transporty, zwiększając ryzyko bezpieczeństwa żywnościowego dla głównych nabywców, takich jak Egipt i Indonezja, a jednocześnie podnosząc ceny. Ataki Rosji i Ukrainy na porty i statki w ostatnich tygodniach doprowadziły do zamknięcia terminali zbożowych i zmusiły spedytorów do opóźnienia lub odwołania załadunku dziesiątek ładunków w szczycie sezonu eksportowego. „Ładunki miały zacząć przybywać od połowy sierpnia, ale wiele statków nie mogło załadować pszenicy znad Morza Czarnego. Nabywcy rozważają zastąpienie części tych ładunków innymi krajami pochodzenia, takimi jak Australia, Ameryka Północna i Argentyna” – powiedział singapurski handlowiec, który sprzedaje pszenicę znad Morza Czarnego młynarzom w Azji. W Azji przetwórcy zboża zarezerwowali dostawy od około 2 do 2,5 miliona ton pszenicy znad Morza Czarnego na okres od lipca do września, czyli około 30% do 50% popytu na import, ale narastają obawy, że kilka dostaw może nie dotrzeć na czas. „Do końca sierpnia rynek będzie musiał znaleźć rozwiązania” – powiedział Maxence Devillers, analityk ds. zbóż w Argus Media. Na razie obfitsze zbiory w niektórych częściach Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej złagodziły bezpośrednie skutki pandemii. Rząd Egiptu zakupił rekordowe ilości lokalnej pszenicy, a lepsze warunki pogodowe poprawiły perspektywy zbiorów w Maroku i Tunezji. Egipt, największy importer pszenicy na świecie, w pierwszej połowie 2026 roku pokrył ponad 82% importu pszenicy z Rosji i Ukrainy. Handlowcy twierdzą, że największy spadek cen odczuwa egipski sektor prywatny, który importuje ponad połowę swojego zapotrzebowania na pszenicę i działa z mniejszymi zapasami. Indonezja, drugi co do wielkości nabywca, zakontraktowała około 600 000 ton pszenicy od byłych radzieckich eksporterów zboża w okresie lipiec-wrzesień. Obecne zapasy mogą zaspokoić natychmiastowe zapotrzebowanie na pszenicę spożywczą, powiedział przedstawiciel Indonezyjskiego Stowarzyszenia Młynarzy: „Ale nie mamy dużych ani nadwyżkowych dostaw. Musimy szukać innych źródeł, takich jak Bułgaria, Australia, Rumunia i Argentyna, w przypadku ładunków, które nie są wysyłane z Rosji i Ukrainy”. Inni duzi importerzy, tacy jak Algieria, Bangladesz, Jordania, Tajlandia, Tunezja i Wietnam, również w dużym stopniu polegają na pszenicy z Rosji i Ukrainy. Jordania odwołała w tym miesiącu dwa przetargi na pszenicę i dwa na jęczmień po otrzymaniu niewielu ofert, a handlowcy powoływali się na wysokie ceny i ryzyko związane z transportem. Tunezja ostrzegła dostawców przed powoływaniem się na siłę wyższą. Niewielu armatorów jest teraz chętnych do zawijania do portów rosyjskich lub ukraińskich, powiedział Hesham Soliman, handlowiec z egipskiego portu Aleksandria. Sprawa przyciągnęła uwagę wysokiego szczebla, a prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski powiedział, że rozmawiał o zagrożeniu dla dostaw żywności wynikającym z ataków na Morze Czarne z prezydentem Egiptu Abd el-Fatahem es-Sisim. Przejście na import od innych dostawców będzie wiązało się ze znacznie wyższymi cenami. Australijska pszenica Premium White jest wyceniana na około 315-320 dolarów za tonę, wliczając koszty i fracht do Azji, znacznie powyżej najtańszej pszenicy amerykańskiej, której cena wynosi około 305 dolarów za tonę. Większość ładunków przewożonych przez Morze Czarne kosztuje około 260-280 dolarów za tonę. Ostatnie tygodnie przyniosły załamanie się porozumienia, które w dużej mierze chroniło statki zbożowe i terminale portowe w Rosji i na Ukrainie przed atakami, umożliwiając obu stronom utrzymanie dużego eksportu produktów rolnych, twierdzą handlowcy. W lipcu na Ukrainie doszło do 35 ataków na statki w portach, 22 na morzu i 67 na obiekty portowe, poinformowało ministerstwo infrastruktury. W całym 2025 roku liczba ta wyniosła 14.
- Analityk Commonwealth Bank, Dennis Voznesenski, powiedział, że dalsze zakłócenia w eksporcie mogą spowodować dalszy wzrost cen pszenicy. Jednak wielkość zbiorów w regionie Morza Czarnego w 2026 roku jest bliska rekordowych poziomów. „Rozejm, który powstrzymałby ataki na porty, spowodowałby bardzo szybką korektę cen”.
Kukurydza
- Produkcja kukurydzy w USA w 2026 r. spadnie znacznie poniżej prognoz rządowych, poinformowała, firma doradcza Pro Farmer po tym, jak podczas wizyty w siedmiu głównych stanach produkcyjnych stwierdzono, że plony cierpiały z powodu niesprzyjającej pogody latem. M. in. prognozowane plony kukurydzy w Iowa i Minnesocie są niższe niż rok temu, ale wyższe niż trzyletnie średnie z trasy, poinformowali zwiadowcy w czwartek, ostatniego dnia czterodniowej trasy obejmującej siedem kluczowych stanów produkujących zboża. Podczas wyprawy prognozowano plony kukurydzy w stanie Iowa, będącym największym producentem kukurydzy w USA, na poziomie 193,98 buszli z akra (bpa), co stanowi wartość niższą od średniej z 2025 r. wynoszącej 198,43 bpa, ale wyższą od średniej z trzech lat wynoszącej 191,34. Podobnie w Minnesocie, czwartym stanie pod względem produkcji kukurydzy, prognozowano plony na poziomie 199,01 bpa, co stanowi wartość niższą od szacunków z 202,86 bpa z 2025 r., ale wyższą od średniej z trzech lat wynoszącej 183,04. Na wschodzie obfite plony odnotowano w wielu częściach regionu, podczas gdy na zachodzie widoczne były skutki suszy i upałów, które wyniszczyły uprawy w Dakocie, Nebrasce i zachodniej Iowie. Wydaje się mało prawdopodobne, aby dobre plony odnotowane we wschodniej Iowie i Minnesocie zrekompensowały problemy w innych częściach Pasa Kukurydzy, powiedział Lane Akre, ekonomista i analityk rolny Pro Farmer. Podczas wizyty w tym tygodniu w Dakocie Południowej, Nebrasce, Illinois, Indianie i Ohio odnotowano plony poniżej średniej. Rolnicy potrzebują plonów bliskich rekordowi, aby zarabiać w tym roku, ponieważ zasiali swoje plony, używając nawozów i paliwa, których ceny gwałtownie wzrosły, częściowo z powodu wojny z Iranem.
- Oceny plonów francuskiej kukurydzy na ziarno ustabilizowały się po spadku do najniższego poziomu w historii podczas wyjątkowo gorącego i suchego lata, jak wynika z danych biura rolniczego FranceAgriMer.
- Handlarze obawiają się również, że zjawisko El Niño zmniejszy produkcję kukurydzy w Brazylii i są zaniepokojeni możliwościami eksportowymi Ukrainy, powiedział Nick Carracher, szef australijskiej firmy konsultingowej Lachstock.
Wieprzowina, wołowina, drób i ryby
- W lipcu USDA odnotowało prawie 500-procentowy wzrost tygodniowej sprzedaży eksportowej wołowiny z USA, a tydzień później skorygowało tę liczbę o 90%, nazywając ją „odosobnionym problemem przetwórstwa”. Demokraci w Senacie USA zwrócili się do Departamentu Rolnictwa z prośbą o wyjaśnienie, co spowodowało, że agencja znacznie zawyżyła dane dotyczące sprzedaży eksportowej wołowiny w zeszłym miesiącu i jaką rolę w tym błędzie odegrały straty kadrowe departamentu. Błąd w sprzedaży eksportowej wołowiny był najnowszym z serii wątpliwych raportów USDA w związku z obawami o jakość danych po stratach kadrowych podczas reorganizacji rządu federalnego przez administrację Trumpa. Zeszłego lata analitycy wyrazili obawy dotyczące integralności danych agencji, po tym jak USDA opóźniło raport i wykluczyło ustalenia wskazujące na cła jako przyczynę prognozowanego wzrostu deficytu w handlu produktami rolnymi. Na początku tego roku ekonomiści branżowi i rolnicy podnieśli wątpliwości co do dokładności raportów USDA po tym, jak agencja wprowadziła znaczne, nieoczekiwane korekty danych dotyczących powierzchni upraw kukurydzy w USA. Korekty te skłoniły Narodową Służbę Statystyki Rolnej USDA, która publikuje szacunki powierzchni upraw, do wszczęcia wewnętrznego przeglądu. Handlowcy i analitycy podważali dane dotyczące eksportu wołowiny, ponieważ obejmowały one sprzedaż do niektórych krajów, która była kilkakrotnie większa niż kiedykolwiek kupowane przez te kraje od Stanów Zjednoczonych. Błąd w danych pojawił się w momencie, gdy konsumenci zmagali się z rosnącymi cenami wołowiny, a firmy pakujące mięso zamknęły zakłady mięsne w związku z najmniejszym od dziesięcioleci pogłowiem bydła w USA. Zgodnie z listem z 19 sierpnia, który został przeanalizowany przez agencję Reuters, ustawodawcy zwrócili się o informacje na temat przyczyn błędu i środków podejmowanych w celu zapobiegania problemom ze sprawozdawczością w przyszłości. Zwrócili się również do USDA o wyjaśnienie, w jaki sposób jego dane są wykorzystywane do kształtowania federalnej polityki taryfowej i oceny postępów w umowach handlowych, a także o szczegółowe opisanie strat kadrowych od czasu powrotu prezydenta Donalda Trumpa do Białego Domu. Kongresmeni stwierdzili, że pytania o wiarygodność danych USDA nie są niczym nowym, ale problemy z błędami w danych mogą mieć szerszy wpływ. „Kiedy pojawiają się takie problemy, może to mieć wpływ na rynki niższego szczebla na wszystkich poziomach branży bydła, a także na konsumentów. Erozja zaufania do tych danych nie tylko osłabiłaby rynki krajowe, ale mogłaby również doprowadzić do dalszych szkód w relacjach USA z naszymi partnerami handlowymi” – napisali senatorowie.
Ropa naftowa
- Norweski Equinor poinformował o podpisaniu umowy sprzedaży ropy naftowej z Johan Sverdrup, największego złoża wydobywczego w Europie Zachodniej, polskiemu Orlenowi na trzy lata, począwszy od września. Roczne dostawy w ramach umowy wyniosą od 5 do ponad 9 milionów ton (0,10 – 0,18 mln bpd), aczkolwiek umowa dopuszcza również możliwość dostaw innych gatunków norweskiej ropy. Polskie zapotrzebowanie na ropę naftową wynosi między 0,70 a 0,75 mln bpd. Wydobycie nie przekracza 0,02 mln bpd.
- Prezydent USA Donald Trump oświadczył 18 sierpnia, że nie toczą się żadne rozmowy z Iranem i zapewnił, że Cieśnina Ormuz jest otwarta, co przeczy twierdzeniom Iranu, że ten kluczowy szlak wodny pozostaje zamknięty dla żeglugi. Trump stwierdził, że „wszystkie miny wodne (w Cieśninie Ormuz) zostały usunięte lub zdetonowane”. 17 sierpnia Jared Kushner, zięć Trumpa i specjalny wysłannik, przyjął optymistyczny ton, mówiąc, że rozmowy z Iranem wciąż trwają i są „prawdopodobnie bardziej zacięte” niż kiedykolwiek wcześniej. Główny irański negocjator Mohammad Baqer Qalibaf powiedział w komentarzach opublikowanych przez państwowe media, że cieśnina pozostanie zamknięta do czasu spełnienia przez Stany Zjednoczone warunków tymczasowego porozumienia podpisanego z Iranem w czerwcu. Warunki te obejmują zakończenie przez Stany Zjednoczone blokady irańskich portów, zniesienie sankcji naftowych, uwolnienie zamrożonych aktywów Teheranu oraz zakończenie gróźb i operacji wojskowych na wszystkich frontach. Memorandum o porozumieniu podpisane 17 czerwca wyznaczyło 60-dniowy termin na zawarcie szerszego porozumienia w sprawie irańskiego programu nuklearnego i sankcji USA. Okres ten upłynął 17 sierpnia. Iran pozostaje otwarty na dialog ze Stanami Zjednoczonymi, ale nie myli negocjacji z kapitulacją, powiedział Mohammad Mokhber, doradca najwyższego przywódcy Iranu, według półoficjalnej agencji prasowej Fars. Mokhber zapewnił, że presja militarna i sankcje nie złamią determinacji Iranu i że kraj będzie bronił swojego bezpieczeństwa, godności i sojuszników, nie dążąc jednocześnie do wojny. Choć Iran demonstruje odporność w wojnie, jego przywódcy obawiają się, że groźba zaostrzenia sankcji ekonomicznych może pogłębić trudności, ponownie rozpalić niepokoje i jeszcze bardziej podważyć legitymację Republiki Islamskiej, jak twierdzą trzej irańscy urzędnicy.
- „Zaufanie do bezpiecznego transportu pozostaje niskie, a wolumen transportu nadal utrzymuje się znacznie poniżej normalnego poziomu. Ta utrzymująca się niepewność nadal utrzymuje premię za ryzyko geopolityczne w cenie ropy” – powiedział Tim Waterer, główny analityk rynku w KCM.
- Rząd Iraku zatwierdził mechanizmy eksportu irackiej ropy naftowej za pośrednictwem wyspecjalizowanych firm międzynarodowych i lokalnych oraz wielu punktów eksportowych. Kontrakty w ramach nowego mechanizmu będą obowiązywać przez trzy miesiące, począwszy od 1 września, zgodnie z oświadczeniem wydanym po posiedzeniu rządu. Irak dąży do dywersyfikacji kanałów eksportu ropy naftowej i zachowania elastyczności w jej sprzedaży w obliczu wojny z Iranem i zamknięcia Cieśniny Ormuz, co zakłóciło regionalne przepływy ropy i stworzyło niepewność co do szlaków żeglugowych. Irak pracuje nad rozwojem alternatywnych szlaków eksportowych, oprócz tradycyjnych terminali południowych, w tym tras przez Turcję i Syrię, dążąc do zmniejszenia zależności od szlaków żeglugowych w Zatoce Perskiej. Irak jest drugim co do wielkości producentem ropy naftowej w OPEC i w dużej mierze opiera się na eksporcie ropy naftowej jako źródle dochodów państwa. Większość eksportu odbywa się z terminali w południowej części Zatoki Perskiej, co naraża kraj na szczególne ryzyko zakłóceń w Cieśninie Ormuz. Rząd nie podał od razu szczegółów dotyczących wybranych przedsiębiorstw, wolumenów eksportowych w ramach mechanizmu ani konkretnych rynków eksportowych objętych umowami.
- Saudi Aramco wznowiło załadunek ropy z Cieśniny Ormuz w zeszłym tygodniu i ma więcej tankowców czekających na załadunek. Największy światowy eksporter ropy zaoferował w tym miesiącu niektórym azjatyckim rafineriom ładunki ropy Arab Medium i Arab Heavy do załadunku w ramach transferu statek-statek u wybrzeży Fudżajry w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Sprzedaż została wstrzymana na kilka tygodni po atakach na flotę tankowców w Cieśninie Ormuz podczas eskalacji konfliktu amerykańsko-irańskiego w zeszłym miesiącu. Wznowienie eksportu z Arabii Saudyjskiej może pomóc złagodzić napiętą podaż cięższych gatunków ropy, które produkują więcej paliwa resztkowego, które może być wykorzystywane do tankowania statków lub może być dalej przetwarzane w rafineriach w celu uzyskania paliw wyższej jakości, takich jak benzyna i olej napędowy. Trzy bardzo duże tankowce (VLCC) – Malaysia Prosperity, Algeria Prosperity i Singapore Prosperity – załadowały po 2 miliony baryłek ropy każdy z terminali Juaymah i Ras Tanura w dniach od 12 do 16 sierpnia. Dane z platform śledzenia statków Vortexa i Kpler wykazały trzytygodniową przerwę od ostatniego załadunku w portach. Nie było na razie jasne, jakie gatunki ropy przewoziły tankowce. Wstępne dane z Kpler wskazują, że sześć kolejnych VLCC może załadować saudyjską ropę z cieśniny jeszcze w tym miesiącu. Traderzy twierdzą, że Saudi Aramco może wykorzystać saudyjskie tankowce do tranzytu przez Ormuz, oprócz statków Sinokor. Siedem barek VLCC należących do saudyjskiego operatora Bahri odpłynęło z ZEA i Omanu, a dwa kolejne zmierzały do Fudżajry, jak wynika z danych dotyczących żeglugi LSEG. Jednak eksport saudyjskiej ropy naftowej pozostaje ograniczony, ponieważ producent stoi w obliczu blokady ze strony jemeńskich Huti na Morzu Czerwonym, dokąd Aramco przekierowało swój eksport do portu Janbu na początku wojny z Iranem. Producent zaoferował alternatywnie dodatkowe ładunki ropy naftowej do załadunku z egipskiego portu Sidi Kerir nad Morzem Śródziemnym, ale wolumen stanowi ułamek poziomu sprzed blokady, wynoszącego 4 miliony baryłek dziennie eksportowanych z Janbu, a dodatkowe koszty transportu i dłuższe rejsy zniechęcają do zakupów. Oczekuje się, że w tym miesiącu w porcie Sidi Kerir zostanie załadowanych około 670 000 baryłek ropy naftowej z Bliskiego Wschodu na rynek azjatycki, jak wynika z danych Kplera, w porównaniu z zerowym poziomem w poprzednich trzech miesiącach. „To pokazuje, że oferta Sidi Kerir dla Azji prawdopodobnie nie przynosi rezultatów, ponieważ azjatyccy klienci, przynajmniej Chińczycy, nie są zadowoleni z długich rejsów i wysokich kosztów transportu” – powiedziała Emma Li, analityczka rynku chińskiego w firmie Vortexa.
- Kanadyjskie firmy rurociągowe proponują miliardy dolarów na nowe projekty, mimo że firmy z sektora piasków roponośnych niechętnie zobowiązują się do znaczącego zwiększenia produkcji w obliczu utrzymującej się niepewności związanej z polityką klimatyczną i długoterminowym globalnym popytem. W Kanadzie realizowanych jest lub planowanych jest co najmniej sześć różnych projektów rurociągów, których celem jest transport ropy naftowej do Stanów Zjednoczonych lub na rynki eksportowe na wybrzeżu Pacyfiku. Jeśli wszystkie zostaną zrealizowane, przepustowość rurociągów eksportowych wzrośnie o 45%, czyli o 2,25 miliona baryłek dziennie, do 2035 roku. Jednak wypełnienie wszystkich tych rurociągów wymagałoby wzrostu podaży ropy naftowej w Kanadzie o ponad jedną trzecią do 2034 roku, co stanowiłoby prawie dwukrotność obecnego średniego rocznego tempa wzrostu. Wymagałoby to również od kanadyjskich producentów kontynuowania dużych nowych projektów dotyczących piasków roponośnych, jakich żadna firma nie podjęła od ponad dekady. Rozbieżność między proponowaną rozbudową rurociągów eksportowych a tempem wzrostu produkcji uwypukla, jak trudno Kanadzie osiągnąć ambicje premiera Marka Carneya, który chce zostać „supermocarstwem energetycznym”, pomimo bardziej sprzyjającego otoczenia regulacyjnego i rosnącego zainteresowania kanadyjską ropą naftową ze strony międzynarodowych nabywców. Zarówno Suncor Energy jak i Canadian Natural Resources poinformowały w tym miesiącu, że nie są jeszcze gotowe na przyspieszenie planów zwiększenia produkcji. Operator rurociągów Enbridge poinformował w lipcu, że odkłada plany drugiego etapu rozbudowy rurociągu Mainline, jednego z sześciu nowych projektów, ponieważ klienci nie zobowiązali się do zwiększenia wykorzystania planowanej przepustowości. Kanada jest czwartym co do wielkości producentem ropy naftowej na świecie i głównym eksporterem energii, wysyłając około 90% swojej produkcji do Stanów Zjednoczonych. Złoża piasków roponośnych w północnej Albercie kryją ogromne rezerwy, ale istniejące rurociągi eksportowe ropy naftowej są wykorzystane praktycznie w całości. W krótkiej perspektywie globalni nabywcy coraz bardziej interesują się Kanadą, ponieważ wojna z Iranem zakłóca przepływy handlowe ropy naftowej. Carney twierdzi, że chce zwiększyć kanadyjski eksport ropy, aby pomóc gospodarce narodowej w uodpornieniu się na groźby taryfowe ze strony prezydenta USA Donalda Trumpa. Jednak niepewność co do długoterminowego wpływu krajowej i globalnej polityki klimatycznej oraz geopolityki na popyt zaciemnia obraz wzrostu produkcji. Spośród sześciu kanadyjskich projektów rurociągowych, stopniowe rozbudowy przepustowości, takie jak te realizowane lub proponowane dla systemu Enbridge Mainline i Trans Mountain, mogłyby zostać zrealizowane szybko i przy stosunkowo niskich kosztach. Jednak projekt taki jak proponowany przez Albertę rurociąg naftowy o przepustowości 1 miliona baryłek dziennie, biegnący ze wschodu na zachód, do wybrzeża Pacyfiku, byłby znacznie bardziej ryzykownym przedsięwzięciem ze względu na jego rozmiar i skalę. Około połowa rozbudowy mocy produkcyjnych, czyli około 950 000 baryłek dziennie, będzie transportować ropę do Stanów Zjednoczonych, w tym projekt nowego rurociągu na ropę naftową, który ożywiłby części dawnego projektu Keystone XL. Budowa nowych rurociągów w przeszłości wiązała się z ryzykiem politycznym i sprzeciwem środowiskowym, a niskie ceny, niepewność regulacyjna i koncentracja inwestorów na zyskach akcjonariuszy hamowały inwestycje niezbędne do znacznego zwiększenia wydobycia ropy. Kanadyjska produkcja ropy wzrosła o 4% w 2025 roku, osiągając rekordowy poziom 5,35 miliona baryłek dziennie, a większość analityków przewiduje dalszy wzrost o 3% do 4% w 2026 roku. Dla porównania, w latach 2000 i 2010, kiedy budowano nowe kopalnie piasków roponośnych, wzrost ten wynosił 8% lub więcej. Roczne inwestycje kapitałowe w kanadyjskie piaski roponośne osiągnęły szczyt w 2014 roku i wyniosły 35 miliardów dolarów kanadyjskich, w porównaniu z 14,2 miliarda dolarów kanadyjskich w 2024 roku, według Statistics Canada. Ostatni duży nowy projekt piasków roponośnych, Fort Hills firmy Suncor, rozpoczął działalność w 2018 roku. Od tego czasu firmy koncentrują się na rozbudowie istniejących projektów. Zbudowanie wystarczającej ilości produkcji, aby wypełnić sam proponowany rurociąg wschód-zachód, a także budowa projektu wychwytywania dwutlenku węgla, który według kanadyjskiego rządu musi powstać równolegle z nim, wymagałoby inwestycji kapitałowych przekraczających 100 miliardów dolarów kanadyjskich, wg szacunków Johna Whelana, prezesa Imperial Oil. „To wszystko jest wykonalne. To rzeczy, które (branża) piasków roponośnych robiła już w przeszłości. Ale wtedy miałeś inne spojrzenie na długoterminowe ceny ropy, można by rzec, i swoistą mantrę wzrostu za wszelką cenę w niektórych z tych firm, która dziś wydaje się zupełnie inna” – powiedział analityk Wood Mackenzie, Mark Oberstoetter. Firma doradcza Novi Labs zidentyfikowała 19 różnych projektów rozwoju wydobycia piasków roponośnych, które mogłyby zwiększyć produkcję o 652 000 baryłek dziennie do 2037 roku. Tylko niektóre z projektów, zaproponowane przez firmy takie jak Cenovus Energy, Imperial Oil, Strathcona Resources i Suncor, otrzymały ostateczne decyzje inwestycyjne. Kiedy Novi Labs uwzględniło inne proponowane projekty rozwoju wydobycia piasków roponośnych – te, które firmy wskazały jako znajdujące się w fazie średnio- lub długoterminowe plany, dla których jednak nie ma dostępnych wytycznych dotyczących harmonogramu — co dodało kolejne 730 000 baryłek dziennie, ale nadal nie osiągnęło wzrostu niezbędnego do wypełnienia proponowanych rurociągów o ponad 850 000 baryłek dziennie. Kanadyjscy dyrektorzy naftowi stwierdzili, że patrzą w przyszłość z większym optymizmem niż od lat, dzięki obietnicom Carneya dotyczącym przyspieszenia wydawania pozwoleń na projekty energetyczne i wycofania lub złagodzenia szeregu przepisów dotyczących ochrony środowiska i klimatu. Jednak wiele proponowanych zmian w polityce, wynegocjowanych między branżą a rządem federalnym i Alberty — w tym porozumienia dotyczące cen emisji dwutlenku węgla, wsparcia finansowego i harmonogramów wydawania pozwoleń — nie zostało jeszcze uwzględnionych w ostatecznym, krajowym ustawodawstwie. „Czy zobaczymy realizację dużych projektów, jeśli odpowiednio dostosujemy te warunki inwestycyjne? To jest absolutnie nasz cel” — powiedział Kendall Dilling, prezes grupy branżowej Oil Sands Alliance w wywiadzie.
- Equinor poinformował, że zgodził się na zakup udziałów w koncesji na poszukiwanie ropy naftowej w Namibii od spółki zależnej amerykańskiego giganta energetycznego Chevron, ponieważ norweska firma dąży do wzmocnienia swojego portfela międzynarodowego. Zakup 17,4% udziałów w koncesji na poszukiwanie ropy naftowej PEL 90 w Basenie Orange u wybrzeży Namibii oznaczał pierwsze wejście Equinor w sektorze upstream w nowym kraju od czasu ekspansji na Argentynę w 2017 roku. Basen Orange, jeden z najgorętszych obszarów poszukiwawczych na świecie, odnotował w ostatnich latach szereg odkryć ropy naftowej, co wzbudziło zainteresowanie gigantów naftowych, które chcą nabyć tereny do eksploracji. Firma nie ujawniła kosztów zakupu w bloku poszukiwawczym zarządzanym przez Chevron, gdzie do końca roku planowane jest wykonanie odwiertu. Przed transakcją Harmattan Energy, spółka zależna Chevron, posiadała 52,5% udziałów w PEL 90, a pozostali partnerzy w koncesji to QatarEnergy z 27,5%, Trago Energy z 10% i państwowa spółka naftowa NAMCOR z 10%. Transakcja z jednostką Chevron nadal wymaga zgody organów regulacyjnych i procesu finalizacji, poinformował Equinor, nie podając szczegółów.
- Podsekretarz stanu ds. energii USA Kyle Haustveit powiedział, że około połowa wenezuelskiej produkcji ropy naftowej jest obecnie eksportowana do USA. „W ciągu ostatnich kilku miesięcy obserwujemy, że ponad 500 000 baryłek, około połowy produkcji pochodzącej z Wenezueli, trafia do Stanów Zjednoczonych, do rafinerii zbudowanych specjalnie dla tego surowca. To piękne partnerstwo energetyczne. Odległość ma sens. To otwarty rynek. Po obu stronach handlu tworzona jest prawdziwa wartość. Po prostu nie sądzę, aby istniało czystsze partnerstwo” – powiedział Haustveit. Wenezuela produkuje obecnie ~1,25 mln bpd. Haustveit powiedział, że „ponad 100 000 baryłek dziennie” amerykańskiej nafty jest transportowane do Wenezueli, aby wspomóc tamtejszą produkcję, gdzie jest mieszana z cięższą ropą do celów eksportowych. Haustveit podkreślił postępy w kraju i zapewnił, że nienaruszalność umów będzie przestrzegana. Jovanny Martinez, wiceprezes wenezuelskiego państwowego przedsiębiorstwa naftowego PDVSA, powiedział, że Stany Zjednoczone potrzebują wenezuelskich gatunków ropy ciężkiej, aby zasilać swoją gospodarkę. Martinez powiedział, że wydobycie ropy naftowej w Wenezueli osiągnie 1,245 mln baryłek dziennie do końca sierpnia. Eksport z kraju wzrósł w tym roku o 19,7%. Powiedział, że kraj potrzebuje rozcieńczalników do cięższych gatunków ropy, które powinny być rozwijane w Wenezueli. Martinez powiedział również, że krajowe rafinerie powinny zostać ulepszone, zmodernizowane i rozbudowane; dodał, że produkcja paliw w Wenezueli wzrosła w tym roku o 12,9%, dostarczając o 5,4% więcej paliwa do kraju. Wenezuela ma deficyt gazu ziemnego wynoszący 500 milionów stóp sześciennych dziennie.
- Rynek ropy naftowej coraz bardziej zachowuje się tak, jakby zakłócenia w dostawach energii na Bliski Wschód nie były chwilowym szokiem, lecz nową rzeczywistością. Impas w coraz większym stopniu zmusza inwestorów do zmagania się z ograniczeniami w żegludze przez Cieśninę Ormuz, najważniejszy na świecie punkt krytyczny dla ropy naftowej, które mogą utrzymywać się miesiącami. Wyjaśnia to wzrosty cen ropy naftowej od ostatniego dołka z 5 sierpnia. Za polityczną retoryką rosną koszty gospodarcze dla obu stron. Iran jest pod coraz większą presją wywołaną konfliktem i blokadą USA. Według raportu ISNA inflacja w lipcu przekroczyła 80% w porównaniu z rokiem poprzednim, a eksport ropy spadł do 294 000 baryłek dziennie (bpd) w tym miesiącu z 1,7 miliona bpd w 2025 roku. Stany Zjednoczone również płacą swoją cenę. Trump ostrzegł Amerykanów, aby przygotowali się na wysokie koszty paliwa, co jest niewygodnym przyznaniem się prezydenta, który w kampanii wyborczej promował obniżenie cen energii, a teraz w listopadzie czeka go kampania wyborcza do Kongresu. Według Amerykańskiego Stowarzyszenia Samochodowego (American Automobile Association) średnia cena benzyny 17 sierpnia wyniosła 4,06 dolara za galon, co oznacza wzrost o 29% w porównaniu z rokiem poprzednim. Największą niepewnością jest skala zakłóceń w dostawach. Przepływy ropy naftowej i produktów rafinowanych przez cieśninę Ormuz, które przed wojną wynosiły średnio około 18 milionów baryłek dziennie, spadły w lipcu do 4,8 miliona baryłek dziennie i do sierpnia, w związku z atakami Iranu i blokadą USA. Część tej utraconej ilości została zrekompensowana wyższym eksportem z terminalu w Fudżajrze w Zjednoczonych Emiratach Arabskich oraz z wybrzeża Morza Czerwonego Arabii Saudyjskiej. Nawet te alternatywne szlaki są jednak pod presją po tym, jak wspierani przez Iran Huti z Jemenu nałożyli blokadę na saudyjski eksport przez cieśninę Bab el-Mandab, u południowego wejścia do Morza Czerwonego. Według Kplera, średni eksport z Bliskiego Wschodu w tym miesiącu wyniósł 9,5 miliona baryłek dziennie, czyli mniej niż połowę 21 milionów baryłek dziennie w 2025 roku. Coraz więcej dowodów wskazuje na to, że producenci z Zatoki Perskiej coraz bardziej polegają na statkach, które wyłączają systemy śledzenia podczas tranzytu przez cieśniny Ormuz i Bab el-Mandab. W szczególności Zjednoczone Emiraty Arabskie zdają się budować sieć „ciemnych tankowców”, które transportują ropę naftową przez cieśninę Ormuz przed przeładunkiem w Zatoce Omańskiej. W rezultacie powstaje nietypowa sytuacja, w której inwestorzy wiedzą o zakłóceniach w dostawach, ale nie są w stanie określić ich skali. W rzeczywistości, średni eksport ropy naftowej ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich wyniósł w sierpniu 3,38 mln baryłek dziennie, w porównaniu z 3,2 mln baryłek dziennie w 2025 roku. Jednak wolumeny te mogą znaleźć się pod presją po tym, jak Iran podobno uderzył w kilka tankowców należących do Abu Dhabi National Oil Company podczas rejsów przez cieśninę Ormuz. Ilość ropy naftowej, która faktycznie trafia do konsumentów, stała się zatem jedną z największych niewiadomych na rynku. Dopóki impas w sprawie cieśniny Ormuz nie zostanie rozwiązany, niepewność będzie wisiała nad rynkami energii. Rynki paliw rafinowanych stały się wyjątkowo napięte. Globalna przepustowość rafinerii w lipcu była o prawie 5 milionów baryłek dziennie niższa niż rok wcześniej, wynosząc 81 milionów baryłek dziennie, według Międzynarodowej Agencji Energii, co odzwierciedla utratę mocy przerobowych na Bliskim Wschodzie i uszkodzenia rosyjskich obiektów spowodowane atakami dronów przez Ukrainę. Niedobór został zrekompensowany wzrostem eksportu paliw z USA, a amerykańskie rafinerie osiągnęły poziom rekordowego wykorzystania. To wsparcie może wkrótce zaniknąć. Sezonowe prace konserwacyjne przed zimą i sezonem huraganów zagrażają ograniczeniu działalności wzdłuż wybrzeża Zatoki Meksykańskiej w USA. Niższa aktywność rafineryjna utrudni odbudowę uszczuplonych zapasów paliwa, co pomoże utrzymać wysoki poziom produkcji. Sytuacja zapasów jest szczególnie niepokojąca. Globalne zapasy ropy spadły o 2,4 miliona baryłek dziennie w drugim kwartale, co stanowi ich największy kwartalny spadek od co najmniej dekady, według IEA. Zapasy oleju napędowego w USA są najniższe o tej porze roku od trzech dekad, a zapasy benzyny są na najniższym poziomie sezonowym od 2012 roku. Im dłużej trwa impas w Ormuz, tym mniej wygląda to na tymczasowy szok podażowy, a bardziej na strukturalną transformację globalnego handlu ropą. Rynki mają coraz większe trudności z adaptacją do nieprzejrzystych przepływów dostaw, kurczących się zapasów paliw, nadwyrężonych mocy przerobowych rafinerii i braku wiarygodnej drogi dyplomatycznej do przywrócenia handlu w Zatoce Perskiej. Ostatecznie to właśnie ta rosnąca świadomość, a nie wydarzenia na polu bitwy, może utrzymać wysokie ceny ropy przez cały przyszły rok.
- Jednym z czynników, które zapobiegły gwałtownemu wzrostowi cen ropy naftowej podczas wojny z Iranem, był zakup rekordowych ilości rosyjskiej ropy przez Indie. Dla trzeciego co do wielkości importera ropy na świecie sytuacja staje się jednak coraz trudniejsza, ponieważ Chiny, będące liderem w rankingu, ponownie kupują od Rosji więcej ropy w związku z ciągłymi zakłóceniami w dostawach wywołanymi konfliktem. Chiński import rosyjskiej ropy drogą morską w sierpniu, według analityków rynku surowcowego Kpler, wyniósł 1,25 mln baryłek dziennie (bpd), co stanowi nieznaczny spadek w porównaniu z 1,423 mln bpd w lipcu. Jednak lipiec i sierpień były dwoma miesiącami o największym imporcie rosyjskiej ropy drogą morską do Chin od kwietnia i pokazują, że chińskie rafinerie poszukują większej ilości rosyjskich ładunków, aby zastąpić baryłki z Bliskiego Wschodu. Chiny były w ostatnich latach największym odbiorcą rosyjskiej i irańskiej ropy, ponieważ były gotowe zignorować sankcje USA i Zachodu wobec tych dwóch producentów. Jednak konflikt na Bliskim Wschodzie i blokada morska irańskich portów przez USA spowodowały gwałtowny spadek chińskiego importu irańskiej ropy naftowej. Kpler szacuje, że w sierpniu import wyniesie około 340 000 baryłek dziennie. Jest to mniej więcej tyle samo, co 329 000 baryłek dziennie w lipcu i 361 000 baryłek dziennie w czerwcu, ale ostatnie trzy miesiące stanowią około jedną trzecią 1,14 miliona baryłek dziennie irańskiej ropy, którą Chiny importowały w marcu. Marcowa ropa opuściłaby Iran przed atakami powietrznymi USA i Izraela 28 lutego, które skłoniły Teheran do faktycznego zamknięcia Cieśniny Ormuz dla statków za pomocą ataków rakietowych i dronów. Chiny zazwyczaj pozyskują większość rosyjskiej ropy transportowanej drogą morską z portów wschodnich kraju, które dostarczają ropę klasy ESPO, a nie z rosyjskich portów w Europie, które transportują głównie ropę Urals. Chiny importują również rurociągami nieco poniżej 1 miliona baryłek dziennie rosyjskiej ropy. Na przykład, w lipcu 90% chińskiego importu rosyjskiej ropy transportowanej drogą morską pochodziło z portów azjatyckich, podczas gdy w czerwcu było to 78%. Jednak dane Kplera z sierpnia pokazują, że udział ropy z europejskich portów Rosji rośnie do 31%. Ma to znaczenie dla Indii, które generalnie otrzymują większość rosyjskiej ropy z portów europejskich. Całkowity import rosyjskiej ropy naftowej do Indii szacuje się na 1,87 miliona baryłek dziennie w sierpniu, w porównaniu z 2,79 miliona baryłek dziennie w lipcu i 2,73 miliona baryłek dziennie w czerwcu. Lipiec i czerwiec były dwoma najsilniejszymi miesiącami w historii importu ropy naftowej z Rosji do Indii, przekraczając średnią 1,21 mln baryłek dziennie w ciągu trzech miesięcy poprzedzających wybuch wojny z Iranem. W lipcu import ropy naftowej z europejskich portów Rosji do Indii stanowił 93,4% całości i wyniósł 2,59 mln baryłek dziennie. W sierpniu odsetek ten wzrósł do 97,4%, ponieważ Chiny odbierają więcej rosyjskiej ropy azjatyckiej. Co ważniejsze jednak dla indyjskich rafinerii, wolumen importu ropy z europejskich portów Rosji szacuje się na 1,82 mln baryłek dziennie w sierpniu, co stanowi spadek o prawie 30%, czyli o około 770 000 baryłek dziennie. Odzwierciedla to całkowity import ropy naftowej do Indii, który według szacunków Kplera wyniósł w sierpniu 4,17 mln baryłek dziennie, co jest najniższym wynikiem od początku konfliktu z Iranem i spadkiem z 5,06 mln baryłek w lipcu. Prawdopodobnie sierpniowy import Indii zostanie zrewidowany w górę, ponieważ przed końcem miesiąca szacuje się kolejne ładunki, ale mimo to nadal jasne jest, że Indie mają trudności ze znalezieniem wystarczającej ilości ropy, aby zastąpić rosyjskie baryłki, które obecnie trafiają do Chin. Może to mieć potencjalny efekt domina dla i tak już napiętych rynków produktów rafinowanych w Azji, biorąc pod uwagę, że Indie są głównym eksporterem oleju napędowego i benzyny. Indyjski eksport lekkich i średnich destylatów w sierpniu szacuje się na 1,29 mln baryłek dziennie, tyle samo co w lipcu i dwóch najsilniejszych miesiącach od września ubiegłego roku. Jednak ewentualne niedobory ropy dla indyjskich rafinerii pojawią się dopiero we wrześniu, a jeśli doprowadzi to do spadku eksportu paliw, zaostrzy to narastający kryzys podażowy w Azji.
- Rosja, będąca zazwyczaj eksporterem paliw netto, została zmuszona do importu po tym, jak ciągłe ukraińskie ataki na jej instalacje energetyczne w ciągu ostatnich kilku miesięcy doprowadziły do spadku produkcji rafineryjnej, powodując niedobory paliwa w całym kraju. W efekcie Rosja zaimportowała w sierpniu prawie 270 000 ton paliw rafinowanych z przesyłek między statkami w Azji, według wstępnych danych dotyczących żeglugi i źródeł handlowych, dążąc do złagodzenia niedoborów paliwa spowodowanych ukraińskimi atakami na jej rafinerie. Około jedna trzecia z prawie 270 000 ton paliwa rafinowanego przeznaczonego do Rosji z Azji w sierpniu pochodziła z Indii, a reszta została załadowana u wybrzeży krajów takich jak Korea Południowa i Malezja. Dostawy, organizowane przez handlowców, były przeładowywane między tankowcami, co prawdopodobnie maskuje ich pochodzenie i trasy, ponieważ handel z Rosją może skutkować sankcjami ze strony Zachodu. Dane nie wykazały żadnych takich dostaw w lipcu do Rosji. Dwa z tych tankowców mają w tym tygodniu dotrzeć na rosyjski Daleki Wschód, według danych z platform śledzących ruch statków Vortexa i Kpler oraz źródeł handlowych. Jeden z nich przewozi co najmniej 40 000 ton paliwa lotniczego załadowanego w pobliżu malezyjskiej Cieśniny Johor w ramach przeładunku statek-statek, według danych z dwóch źródeł handlowych. Jedno ze źródeł podało, że ładunek pochodzi z Indii. Drugi tankowiec załadował prawie 30 000 ton benzyny w ramach przeładunku statek-statek u wybrzeży Yeosu w Korei Południowej na początku sierpnia, według danych z platformy śledzącej ruch statków Kpler i trzech źródeł. Prawie 30 000 ton paliw rafinowanych, załadowanych pod koniec lipca, zostało wysłanych do Rosji z Korei Południowej. Japonia, we współpracy z Grupą Siedmiu i innymi krajami, zakazała eksportu paliwa lotniczego do Rosji, w tym przesyłek przez kraje trzecie lub przesyłu drogą morską. Moskwa wprowadziła zakaz eksportu benzyny w kwietniu, eksportu paliwa lotniczego w czerwcu i oleju napędowego na początku lipca, przedłużając zakaz eksportu benzyny i oleju napędowego do stycznia przyszłego roku, aby złagodzić krajowe niedobory.
- Amerykańskie marże na olej napędowy, kluczowy wskaźnik rentowności rafinerii, osiągnęły 17 sierpnia rekordowy poziom 102,20 USD za baryłkę, ponieważ globalne zakłócenia w dostawach spowodowane wojnami w Iranie i na Ukrainie wkroczyły w szczyt sezonu konsumpcji w rolnictwie. Najbardziej bezpośrednio dotknięci rosnącymi cenami oleju napędowego są rolnicy, którzy potrzebują tego paliwa do zasilania ciągników, kombajnów i innego sprzętu w trakcie żniw na półkuli północnej i sezonu siewu na półkuli południowej. W dłuższej perspektywie może to uderzyć w większość innych sektorów światowej gospodarki, ponieważ paliwo to ma szerokie zastosowanie, od przemysłu wytwórczego po transport ciężki i wytwarzanie energii w niektórych częściach świata. Globalne zapasy oleju napędowego znajdują się pod ogromną presją z powodu trwających wojen, a głównymi dostawcami tego paliwa są Rosja i Bliski Wschód. Eksport z Bliskiego Wschodu mocno ucierpiał z powodu zakłóceń w żegludze przez Cieśninę Ormuz, a Rosja zakazała sprzedaży międzynarodowej do stycznia z powodu ukraińskich ataków na swoje rafinerie. Amerykańskie rafinerie zwiększyły produkcję oleju napędowego, aby skorzystać z rekordowo wysokich cen, ale zapasy w kraju nadal maleją z powodu silnego popytu eksportowego, powiedział Shohruh Zukhritdinov, dyrektor generalny firmy handlującej ropą naftową NitrolOil. „Stany Zjednoczone produkują więcej oleju napędowego, a nie mniej, a mimo to marża nadal przekracza 100 dolarów. To oznacza, że problem nie dotyczy już zachęt dla rafinerii, lecz zdolności rafineryjnych i globalnego problemu z baryłkami zastępczymi” – powiedział Zukhritdinov. Rynki oleju napędowego mogą znaleźć się pod dalszą presją z powodu presji USA na irański eksport i groźby kar dla Chin za zakup irańskiej ropy naftowej, powiedział Scott Shelton, specjalista ds. energii w TP ICAP. „Nowa polityka USA może jeszcze bardziej utrudnić (Chinom) utrzymanie obecnego poziomu produkcji rafinerii i może pogłębić kryzys na rynku oleju napędowego” – napisał Shelton w nocie
- Sekretarz Energii USA Chris Wright spotkał się w tym tygodniu z rafineriami, aby omówić możliwości, jakie rząd mógłby im zaoferować, aby zwiększyć produkcję i obniżyć ceny. Wright powiedział, że rząd wkrótce ogłosi kroki mające na celu zwiększenie produkcji paliw, choć nie sprecyzował, jakie działania podejmie. „Nie ma miejsca na zwiększanie produkcji, mam na myśli to, że amerykańskie rafinerie już działają na niewiarygodnie wysokim poziomie, powinniśmy zacząć się martwić o ich przekroczenie, więc nie chcemy ich jeszcze bardziej obciążać. Problemem nie jest amerykański przemysł rafineryjny” – powiedział Kilduff.
- Zapasy ropy naftowej w USA (bez SPR) w tygodniu do 14 sierpnia zmieniły się o +4,4mln baryłek, do 428,8 mln baryłek, prognozowano zmianę o +0,2 mln baryłek.
- Amerykańskie zapasy benzyny zmieniły się w ciągu tygodnia o +0,7 mln baryłek do 209,4 mln baryłek. Zapasy są -7,0% względem 5-letniej średniej. Popyt na benzynę wyniósł 8,69 mln baryłek dziennie (-0,37 bdp t/t).
- Zapasy destylatów, które obejmują olej napędowy i olej opałowy, zmieniły się w ciągu tygodnia o -1,5 mln baryłek do 105,6 mln baryłek. To najniższy poziom zapasów destylatów od 1996 roku. Popyt na destylaty wzrósł do 3,95 mln baryłek dziennie (+0,49 bdp t/t).
- Całkowity popyt na ropę w USA w tygodniu do 14 sierpnia zmienił się o -1,1 mln baryłek do 19,538 mln baryłek dziennie.
- Wskaźnik wykorzystania rafinerii w USA w tygodniu do 14 sierpnia wyniósł 97,2% (+1,0 pp t/t).
- Amerykański eksport ropy naftowej w tygodniu do 14 sierpnia wyniósł 4,066 mln baryłek dziennie (+1,008 mln bpd t/t; -0,519 mln bpd r/r). To najniższy poziom od listopada 2025.
- Wydobycie ropy naftowej w USA w tygodniu do 14 sierpnia wyniosło 13,83 mln baryłek dziennie (bpd).
- Amerykański import ropy naftowej w tygodniu do 14 sierpnia wyniósł 6,593 mln baryłek dziennie, co oznacza zmianę o -0,746 mln baryłek dziennie t/t.
- Zapasy ropy naftowej w USA w Strategicznych Rezerwach Ropy Naftowej (SPR) wynosiły 293,4 mln baryłek w tygodniu zakończonym 14 sierpnia 2026 (-5,3 mln bbl/t; -27,3% r/r). Na początku 2019 roku zapasy w SPR wynosiły 649 mln baryłek.
- Zapasy ropy naftowej w magazynach Shanghai Futures Exchange (ShFE) na dzień 21 sierpnia 2026 wynosiły 2,961 mln (b/z t/t).
- Liczba odwiertów naftowych w USA w ciągu tygodnia zmieniła się o -3 do 452 aktywnych punktów, co stanowi najwyższy poziom od maja 2025 r.
Gaz ziemny
- Norwegia będzie nadal rozwijać swoje zasoby ropy naftowej i gazu ziemnego na Morzu Barentsa, niezależnie od poparcia Unii Europejskiej dla moratorium na dostawy węglowodorów z Arktyki, i nie postrzega już siebie jako „zielonej baterii” Europy – powiedział minister energii Terje Aasland w wywiadzie dla agencji Reuters. Po inwazji Rosji na Ukrainę w 2022 roku Norwegia stała się największym dostawcą gazu ziemnego w Europie, pokrywając około 30% zapotrzebowania na gaz zarówno Unii Europejskiej, jak i Wielkiej Brytanii. W ubiegłym roku produkcja gazu w tym kraju była bliska rekordowego poziomu, a wydobycie ropy naftowej osiągnęło najwyższy poziom od 2009 roku. Oficjalne prognozy wskazują jednak na gwałtowny spadek produkcji po 2030 roku, chyba że zostaną odkryte i zagospodarowane nowe złoża. „W obecnej sytuacji geopolitycznej i bezpieczeństwa, a także biorąc pod uwagę sytuację surowcową, uważam, że dalsza działalność na Morzu Barentsa służy zarówno norweskim, jak i europejskim interesom” – powiedział Aasland. Unia Europejska obecnie popiera zakaz nowych odwiertów w Arktyce ze względów środowiskowych, ale rozważa rewizję swojej polityki w odpowiedzi na obawy dotyczące bezpieczeństwa energetycznego. Anders Opedal, prezes Equinor, największej norweskiej firmy naftowej, powiedział, że ropa naftowa i skroplony gaz ziemny (LNG) z Morza Barentsa mogą być transportowane w dowolne miejsce na świecie, jeśli UE je odrzuci. Aasland powiedział, że Norwegia dąży do utrzymania produkcji i eksportu ropy naftowej na mniej więcej obecnym poziomie co najmniej do 2035 roku, a wydobycie z Morza Barentsa będzie kluczowe. Dyrektor wykonawczy Międzynarodowej Agencji Energetycznej, Fatih Birol, również wezwał UE do ponownego rozważenia sprzeciwu wobec nowych projektów wydobycia ropy naftowej i gazu w Arktyce, argumentując, że przyszłe dostawy będą niezbędne do wsparcia bezpieczeństwa energetycznego. Krytycy takiego posunięcia argumentują, że uruchomienie nowych projektów w Arktyce zajęłoby wiele lat i że niewiele by to pomogło w rozwiązaniu krótkoterminowych problemów energetycznych Europy. Oprócz ropy naftowej i gazu, Norwegia produkuje nadwyżki energii odnawialnej przez większość lat z rozległej sieci zbiorników i dróg wodnych zasilających elektrownie wodne, którą eksportuje do Europy transgranicznymi liniami energetycznymi. Norwegia wcześniej prezentowała się jako „zielona bateria” Europy, ale minister twierdzi, że ta koncepcja jest już nieaktualna, ponieważ Norwegia sama nie jest w stanie zrównoważyć europejskiego rynku energii. Pomysł ten przyczynił się do budowy nowych interkonektorów energetycznych, w tym połączeń z Wielką Brytanią i Niemcami, ale spotkał się z pewnym sprzeciwem w Norwegii w związku ze wzrostem cen energii elektrycznej w Europie. Głębsza integracja z europejskim systemem elektroenergetycznym sprawiła, że Norwegia stała się bardziej podatna na wahania cen na kontynencie. Aasland powiedział, że Norwegia nie będzie budować nowych interkonektorów, ale nadal dąży do silnej współpracy w sektorze energetycznym z Europą. Zaapelował do krajów kontynentu o wzmocnienie stabilnego zaopatrzenia w energię, osłabionego zamykaniem elektrowni węglowych i jądrowych oraz brakiem inwestycji w nowe elektrownie gazowe. Dzięki temu obniżą się ceny i wzrośnie wzajemność w przepływach energii między różnymi krajami.
- „Cieśnina Ormuz pozostaje w dużej mierze zamknięta. Szacujemy, że w ciągu ostatnich sześciu miesięcy wypłynęło z niej około 33 ładunków LNG, średnio około pięciu miesięcznie, w porównaniu z bardziej normalnym poziomem 90–100 miesięcznie. Nie widać natychmiastowego rozwiązania” – powiedział Alex Froley, starszy analityk LNG w firmie ICIS, zajmującej się analizą danych.
- Brak podaży z Zatoki Perskiej zwiększa konkurencję Europy i Azji o ładunki LNG m. in. z USA. W okresie marzec – lipiec 2026 do Europy trafiło 51% eksportu (-16 pp r/r), a odbiorcy z Azji odebrali 29% amerykańskich dostaw (+13 pp r/r). Jednak zmniejszające się różnice cenowe między Europą a Azją oraz poprawiająca się ekonomika magazynowania ponownie zwiększają atrakcyjność Europy, co potencjalnie zwiększy dostawy LNG z USA do Europy w nadchodzących tygodniach.
- Norweskie firmy naftowe Equinor i Aker BP odkryły gaz w tzw. złożu Linga, 16 km na północny zachód od złoża Balder na Morzu Północnym. Wstępne szacunki wskazują na wielkość odkrycia na 0,1–2,1 miliona standardowych metrów sześciennych ekwiwalentu ropy naftowej, podał dyrektoriat ds. złóż morskich. Equinor zarządza złożem i posiada 60% udziałów, podczas gdy Aker BP posiada pozostałe 40%.
- Niemiecka firma Uniper podpisała umowę na import ponad 30 terawatogodzin gazu rocznie od Equinor od 2027 roku. Umowa, obejmująca około 2,8 miliarda metrów sześciennych gazu ziemnego rocznie, obowiązuje do końca 2041 roku i stanowi prawie 3% rocznego importu gazu do Niemiec. Norwegia dostarczyła 44% niemieckiego importu gazu, według regulatora sieci Bundesnetzagentur, zajmując miejsce Rosji jako największego dostawcy po tym, jak UE zerwała większość powiązań energetycznych z Rosją po pełnej inwazji na Ukrainę. Umowa z Equinorem stanowi najnowszą próbę Unipera na rzecz dywersyfikacji dostaw i jest kontynuacją umowy z Kanadą, ponieważ firmy dążą do wzmocnienia bezpieczeństwa energetycznego po niedoborach związanych z wojną z Iranem. Zarówno Lewis, jak i prezes Equinor, Anders Opedal, podkreślili znaczenie norweskich dostaw dla europejskiego bezpieczeństwa energetycznego. Umowa stanowi również wyraźny sygnał ze strony europejskiego przemysłu, że norweski gaz będzie nadal cieszył się popytem przez wiele lat. Firmy zapowiedziały również rozszerzenie współpracy w zakresie projektów gazowych o niższej emisji, podkreślając stosunkowo niską emisyjność norweskiego gazu, choć nie podały dalszych szczegółów. Źródła poinformowały wcześniej agencję Reuters, że Equinor jest jedną ze stron zainteresowanych przejęciem państwowego Unipera, którego Berlin chce się pozbyć po uratowaniu przedsiębiorstwa użyteczności publicznej podczas kryzysu energetycznego w Europie w 2022 roku.
- Jak wynika z danych Kplera, firmy amerykańskie wyeksportowały od stycznia do lipca nieco ponad 73 mln ton LNG, co stanowi wzrost o 23% w porównaniu z tymi samymi miesiącami w roku 2025. Dla sprzedawców LNG ze Stanów Zjednoczonych perspektywa krótkotrwałego zahamowania popytu ze strony importerów nie będzie stanowić większego problemu, zwłaszcza biorąc pod uwagę rekordowe ilości odnotowane w ciągu pierwszych siedmiu miesięcy roku. Jednak przedłużające się okresy wysokich cen gazu na kluczowych rynkach docelowych mogą przyspieszyć działania na rzecz elektryfikacji i przejścia na alternatywne źródła energii. Jest to szczególnie prawdopodobne na wrażliwych na koszty rynkach azjatyckich, na których szybko rozwija się produkcja energii ze źródeł odnawialnych, a także dynamicznie rozwijają się systemy magazynowania energii w akumulatorach.Wysokie ceny gazu ziemnego mogą również zniechęcać operatorów magazynów do dokonywania zakupów uznaniowych. Będą oni ostrożnie podchodzić do uzupełniania zbiorników, gdy ceny są wysokie, na wypadek gdyby popyt utrzymywał się na niskim poziomie przez całą zimę, co ograniczyłoby możliwości odsprzedaży.
- Eksporterzy LNG będą również pamiętać o planowanym gwałtownym wzroście wolumenu eksportu , przy czym do końca dekady spodziewane jest zwiększenie skali skraplania gazu w samych Stanach Zjednoczonych i Kanadzie.
- Większość planowanych projektów ekspansji otrzymała zielone światło w oparciu o założenie, że globalne zużycie gazu będzie nadal rosło zgodnie z podażą na każdym rynku.
- Ostatnie trendy importowe sugerują, że kupujący nie spieszą się z zakupem dodatkowych ilości LNG po obecnych cenach. Według Kplera, Europa zaimportowała w lipcu łącznie 6,2 miliona ton LNG, co stanowi najniższy wynik od 2021 roku. Dane LSEG pokazują, że w okresie od października do grudnia europejscy odbiorcy gazu będą musieli zmierzyć się z cenami referencyjnymi gazu ziemnego w holenderskim centrum obrotu gazem wynoszącymi około 21,5–22,5 dolara za mmBtu, co byłoby najwyższą ceną od końca 2022 r. Jednocześnie europejskie zapasy gazu pozostają znacznie poniżej średniej długoterminowej, co oznacza, że przedsiębiorstwa użyteczności publicznej będą musiały uzupełnić zapasy, zanim wzrośnie zapotrzebowanie na ogrzewanie.
- Zapasy gazu Unii Europejskiej na dzień 22 sierpnia 2026 wynoszą 61,7% (+0,9 pp t/t) w magazynach podziemnych oraz 46,3% (+3,6 pp t/t) w terminalach LNG. Polska ma zapasy gazu na poziomie 90,1% (+1,6 pp t/t), a w terminalach importowych 19,8% (-9,4 pp t/t).
- Ceny spotowe gazu ziemnego w Azji w ubiegłym tygodniu na październikowe dostawy są wyceniane na $22,50/mmBtu (+5,63% t/t). „Widzimy, że geopolityczna premia pozostaje mocno zakorzeniona na globalnym rynku LNG, ponieważ podaż pozostaje ograniczona, a ruch przez Cieśninę Ormuz jest nadal poważnie ograniczony. Jakiekolwiek oznaki postępu w negocjacjach między USA a Iranem mogłyby szybko zniwelować część geopolitycznej premii wbudowanej w ceny. Jednak obecna sytuacja sugeruje, że przełom nie jest bliski, co na razie utrzymuje ryzyko przechylone w górę” – powiedział Arturo Regalado, starszy analityk ds. LNG w firmie Kpler.
- Trwają zaplanowane prace konserwacyjne w terminalu Freeport LNG o wydajności 2,4 bcfd. Konserwacja potrwa do końca sierpnia. Podczas prac konserwacyjnych terminal pobiera ~1,0 bcfd gazu ziemnego.
- Sierpniowa podaż gazu ziemnego w USA (z wyłączeniem Alaski) wynosi średnio 111,5 mld stóp sześciennych dziennie (+0,72% m/m). Dotychczasowy rekord padł w lipcu 2026 i wyniósł 110,7 bcfd.
- Prognozowany popyt wraz z eksportem gazu ziemnego w USA w tym tygodniu to 113,2 mld stóp sześciennych dziennie (bcfd) czyli -0,09 % t/t. Meteorolodzy prognozują, że pogoda będzie przeważnie cieplejsza niż zwykle 4 września.
- Sierpniowe przepływy gazu ziemnego do terminali eksportowych LNG z USA wyniosły średnio 17,2 bcfd (-1,15% m/m). Dotychczasowe rekordowe przepływy to 18,8 bcfd w kwietniu 2026.
- Liczba amerykańskich odwiertów gazowych w ciągu tygodnia zmieniła się o -1 do poziomu 127 aktywnych punktów.
- Amerykańskie zapasy gazu ziemnego w tygodniu do 14 sierpnia zmieniły się o +16 mld stóp sześciennych (bcf) do 3 169 mld stóp sześciennych (bcf). Zapasy gazu w USA są obecnie o +6,2% względem 5-letniej średniej oraz -0,8% r/r.
Złoto
- Tygodniowe zmiany zapasów metali szlachetnych w magazynach giełd CME (NYMEX & COMEX) i szanghajskiej (ShFE):
Stany magazynowe metali przemysłowych
- Tygodniowe zmiany zapasów kluczowych metali przemysłowych w magazynach giełd CME (NYMEX & COMEX), szanghajskiej (ShFE) i londyńskiej (LME) giełdy:
- Roczna zmiana zapasów kluczowych metali przemysłowych w magazynach giełd CME (NYMEX & COMEX), szanghajskiej (ShFE) i londyńskiej (LME) giełdy:
- Zapasy metali przemysłowych w magazynach Szanghajskiej Giełdy (ShFE):
- Zapasy metali przemysłowych w magazynach Londyńskiej Giełdy Metali (LME):
Omówienie aktualności
Program Surowcowe info od lipca 2020 roku pojawia się na moim osobistym kanale YouTube. Prócz tego w ramówce mojego kanału są materiały typu short, raporty pogodowe, odcinki specjalne czy także video tylko dla wspierających, m. in. cykl Surowcowy radar. Zachęcam do subskrypcji, a najnowszy odcinek znajdziecie poniżej:🔽
Statystyki
Od niedzieli do czwartku około 19:30 na moich social mediach (Facebook oraz Twitter) są publikowane statystyki intraday’owe dotyczące kierunku ceny na następny dzień. Z surowców wśród statystyk jest złoto, gaz ziemny, ropa Brent oraz ropa WTI. Wyjaśnienie potencjału tych danych znajdziecie w tym artykule.













